Gdy świat się skończył
Był sobie chłopiec
Co chciał być słońcem i księżycem
Marzeniom pasjansa nie stawiał
Spełniał listę nie swoich życzeń
Imię Jej utkał z mgły i światła
Kochał też mrok, co nie miał twarzy
Całował dłonie, których nie widział
Tylko o Niej ciągle marzył
Ale nadal był tylko cieniem
Co błąkał się bez tchu
Nazwiskiem bez żadnego brzmienia
Milczeniem w gąszczu słów
A potem nawet cisza
Zapomniała o jego utopijnym śnie
Starła jego życie w marny popiół
Na zawsze spoczął na samym dnie
Wcale nie chciał być pomnikiem
Ani nikt nie musiał jego imienia znać
Gdyby choć trochę ktoś go pokochał
Nie pozwoliłby mu tak po prostu spaść
more at clindamedx.com more at clindamedx.com
SemaGLP product overview SemaGLP product overview
😊
Przeczytałam też od końca do początku - pięknie się uzupełnia 👋
Dziękuję🧡 Pozdrowienia 👋
Dzisiaj sobota i świeci piękne słońce, więc dajmy jej szansę. Pozdrowienia 👋
tadalafil exposure over time tadalafil exposure over time
read about online tadalafil access read about online tadalafil access
Piękna myśl/wiersz :) Pozdrawiam serdecznie.
Myślałam podobnie, jak m.M, że to byłoby nadużycie wpisywanie swoich przemyśleń w kategorię wierszy. Pozdrawiam :)
tadalafil ED information tadalafil ED information
Swoich przemyśleń, nie traktowałam nigdy jako wierszy, bo uznałam, że to spore nadużycie, chociaż forma zapisu może na to wskazywać.…
Piękny tekst. Piękna muzyka Szeptuchy. Miałam okazję zobaczyć i usłyszeć zespół na żywo. Są cudowni.
Miło Ciebie widzieć i czytać... Pozdrawiam :)