Autor: Aleksandra Domańska
Na trzech granicach
Nie da się ukryć…. Historia ludzkości to historia wojen. Atakowania. Zabijanie. Przekraczania granic. Wszelkiego rodzaju. Dziś o tych państwowych, których strzegą żołnierze. Strzegą nawet wówczas, kiedy państwa żyją ze sobą w przyjaźni i pokoju. Bo to nigdy nic nie wiadomo. Ech ludzkości, ludzkości…
Kto ustala od zawsze granice między narodami, wiadomo. Władcy, politycy. W zaciszu gabinetów rysują, dziś zapewne komputerowo, że właśnie tu i tam będzie granica między państwem X a Y. Bo tak im pasuje. Bo mają w tym jakiś interes. Obecnie patrzymy na granicę wschodnią naszego państwa. Są tacy, którzy każą patrzeć również na zachodnią. O tej drugiej mówi się jednak niewiele w przeciwieństwie do pierwszej. O tej właśnie opowiada książka Aleksandry Domańskiej „Trójstyk. Gawęda o granicach”.
O trójstyku na wschodzie nie mówi się natomiast praktycznie nic. W ogóle jakoś mało wiemy o Przesmyku Suwalskim, obszarze na którym znajduje się granica polsko – litewska, a także jeden z sześciu granicznych trójstyków w Polsce, trójstyk Polska – Rosja – Litwa, koło Bolci (gmina Wiżajny) i Wisztyńca. Właśnie o tym terenie, praktycznie nieznanym, opowiada książka Domańskiej. Ma ona osobisty charakter. Autorka zna teren, który opisuje i nie ukrywa tego. Szpera w historii ziemi zapomnianej. Sięga do czasów Jaćwingów, ludu spokrewnionego z Litwinami i Prusami. Już wówczas budowano, nakreślano granice między ludzkimi siedzibami. Potem stało się to normą. A tereny, na których stykały się różne, najpierw plamiona, potem narody, zawsze były terenami trudnymi. Brniemy zatem z autorką przez kolejne lata, setki lat życia na trójstyku. W momencie opisywania starych dziejów Domańska powołuje się na Sienkiewicza, a kiedy dochodzimy do lat II wojny światowej, na prozę Omiljanowicza (patrz moją recenzja pt. „Problemy z książką”). Obaj autorzy dla mnie nie są źródłem wiedzy historycznej. Obaj oczywiście świetnie pisali, ale czy należy im wierzyć? Książka, którą właśnie omawiam, ma jednak w tytule słowo „gawęda”, a ta jak wiadomo, fikcją posługiwać się może.
Doszliśmy zatem do formy utworu. Na pewno nie jest to pozycja o charakterze historycznym. Zawiera jednak sporo wiedzy na temat Wiżajn i okolic. Cenna zwłaszcza dla tych, co to pojęcia o owym trójstyku nie mają. Odwoływanie się do faktów sprawia również, iż „Gawęda o granicach” do końca gawędą nie jest. Zbyt mało w niej opowieści ludzi z tamtych stron, którzy być może mieliby więcej do powiedzenia niż historycy. Zwłaszcza na użytek gawędy.
Ale nie czepiajmy się. Książka Domańskiej jest książką bardzo potrzebną. Przybliża część naszego kraju, o której się praktycznie nie mówi, a tym samym wie niewiele. Skąd bierze się owe milczenie? Są tacy, co twierdzą, iż jest to milczenie militarne. Przesmyk Suwalski ma strategiczne znaczenie dla NATO…. Tu Białoruś, tu Litwa, a tu Rosja… „Przesmyk suwalski jest kluczowym korytarzem, który łączy państwa bałtyckie (Litwę, Łotwę i Estonię) z resztą państw NATO. W przypadku konfliktu zbrojnego, zablokowanie tego obszaru przez Rosję i Białoruś mogłoby odciąć kraje bałtyckie od wsparcia sojuszników, co czyni go jednym z najbardziej wrażliwych punktów w polityce bezpieczeństwa międzynarodowego” – Wikipedia.
Flagyl and generic metronidazole Flagyl and generic metronidazole
more at clindamedx.com more at clindamedx.com
SemaGLP product overview SemaGLP product overview
😊
Przeczytałam też od końca do początku - pięknie się uzupełnia 👋
Dziękuję🧡 Pozdrowienia 👋
Dzisiaj sobota i świeci piękne słońce, więc dajmy jej szansę. Pozdrowienia 👋
tadalafil exposure over time tadalafil exposure over time
read about online tadalafil access read about online tadalafil access
Piękna myśl/wiersz :) Pozdrawiam serdecznie.
Myślałam podobnie, jak m.M, że to byłoby nadużycie wpisywanie swoich przemyśleń w kategorię wierszy. Pozdrawiam :)
tadalafil ED information tadalafil ED information
Swoich przemyśleń, nie traktowałam nigdy jako wierszy, bo uznałam, że to spore nadużycie, chociaż forma zapisu może na to wskazywać.…
Piękny tekst. Piękna muzyka Szeptuchy. Miałam okazję zobaczyć i usłyszeć zespół na żywo. Są cudowni.