W ciszy
W ciszy, co pęka jak szkło o tej porze,
Gdy zegar wstrzymuje swój bieg w korytarzu,
Coś przychodzi z cienia, zza kresu, w pokorze,
Nie prosząc o miejsce przy ludzkim ołtarzu.
To nie cukier we krwi, nie kortyzol w żyłach,
Lecz stopy, co nigdy nie dotknęły ziemi,
W przestrzeni, gdzie noc w swej malignie się wiła,
Rozmawiasz z bytami, co są, choć nie wiemy.
Godzina wilka – to mosty otwarte,
Gdzie zasłona cienka jak oddech na szybie,
Tam wspomnienia zmarłych, w niebyt zakłócone,
Szukają przystani w tym sennym, cichym rybie.
Może to brat, co w ogrodzie wśród azalii,
Chciałby podpowiedzieć, jak pielęgnować życie,
W tej chwili zawieszenia, w tej metafizycznej fali,
Budzisz się – bo ktoś cię woła w niebycie.
Nie szukaj przyczyn w fizyce, w logice,
Nie każ ciału swojemu być maszyną czystą,
Może to echo, co w duszy ma granicę,
Spotkanie z tym, co wieczne, choć dla oczu mgliste.
06.06.2026 r.
Autorem sonety "W ciszy" – jest Stahl. Wszelkie prawa autorskie do sonety należą do autora. Kopiowanie, rozpowszechnianie, publikowanie lub jakiekolwiek wykorzystanie utworu w całości lub w części, bez uprzedniej pisemnej zgody autora, jest zabronione. Niniejszy utwór został opublikowany na portalu poezja-proza.pl w celu promocji twórczości autora oraz dla bezpłatnej lektury czytelników. Zachęcamy do zapoznania się z innymi publikacjami portalu, takimi jak wiersze, haiku, opowiadania, dzienniki, listy, recenzje, oraz myśli autorów.