Kategoria: wiersze białe

0

Rzeka

płyniesz lekko
wśród paproci
wiatr nam śpiewa
pieśń tęsknoty

noc się kładzie
na twych ustach
las oddechem
nas osłucha

❤️
2
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
1
📖
0
0

przycisk

składam czas
w ścianę
aż zacznie pachnieć
sztucznym jabłkiem
czym więcej jest człowiek

kiedy wiatr jak kartki
unosi wszystko
czego się trzymamy

pozostaje miłość
– powierzchnia z połyskiem
kości słoniowej

❤️
3
👍
1
⭐
1
💡
1
❗
1
📖
1
0

tarasy

podróże kształcą
pociągi formują roślinność

nasze labirynty
połączyły się w jeden
lubimy miasta
podobne do naszych wnętrz

niekiedy o początku lub końcu
stanowi jedynie komunikat:

– proszę zwrócić uwagę na różnicę
wysokości między wyjściem
a krawędzią peronu

czekamy
między stałymi i ruchomymi oknami

❤️
1
👍
2
⭐
0
💡
1
❗
1
📖
0
0

g ra ty

wszystko potrzebne na zewnątrz
schowane

pośród rzeczy i miejsc
jak kolorowe cienie

rozpostarte na podłodze
meble
spragnione wody

twarze

❤️
1
👍
3
⭐
0
💡
0
❗
1
📖
0
0

kuso

w przeddzień
kosztuję jesieni

słońce
spaliło świerszcze

dwa motyle jak jeden
grosz

❤️
4
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
1
📖
0
0

na ramieniu

nici snujące się w kosmosie
po miliardach muśnięć
splotły w ponadczasoprzestrzenny węzeł

którego nie sposób rozluźnić
nie zaciskając bardziej
sęków galaktyk w pamięci drewna
nie wbijając głębiej skrzyżowanych gwoździ

w tobie
życie czekające naprzeciw okna
jak przewiew
mija w kącie okamgnienia
jak pistolet na skroni

❤️
4
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
1
📖
0
0

splot

w sklepowym magazynie
przed świtem

łamana skrzynia
olej na płótnie

dusza o pulchnych rączkach
odmieńca jaskiniowego

wymyka się
przez kłódkę

❤️
4
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
1
📖
0
– 1 – 2 – 3 – 4 – 5 – 6 –