***
to nic osobistego
bez urazy
to tylko dostosowanie się
rozpierdolone na ścianie
zostało mi tylko życie
współczesna twórczość literacka w świetle historii
Przeszłość była prawdziwa,
to zazdrość kłamała.
Teraźniejszości już nie ma;
pozostał tylko popiół.
Zegary stanęły razem z nami.
Idąc ulicą, widzę zimę
i szron na głowie —
tylko twarzy nie mogę dostrzec.
Poznaję Cię po głębi,
zarysowanej nie tylko w tle:
w oddechu nocy,
szepcie wiatru,
i tym spojrzeniu,
które roztapia ostatnie kawałki.
Twoja obecność szepcze dreszczem,
przechodząc subtelnie przez ciało.
Wszystko, oprócz milczenia,
zniknęło.
12.12.2025 r.
Bóg, Honor, Ojczyzna —
Tak nas wychowano przed laty,
By trwać przy wartościach trwale,
Choć zmienia się wokoło wszystko,
A drogi prowadzą w nieznane.
Tak nas wychowano przed laty,
By stać na straży tego, co ważne,
Nie cofnąć się w złym czasie,
Nawet gdy byłoby łatwiej.
Tak nas wychowano przed laty.
By wstawać, gdy sił brakuje,
Kiedy się upadnie,
By wierzyć, gdy inni zwątpili,
Dźwigać to, co ma wartość,
Nawet gdy ciężar w dłoniach,
Pomagać słabszym, wspierać.
Tak nas wychowano przed laty.
By wartość nieść najsłabszym,
Pomagać zmieniać, być oparciem,
Nie zgubić siebie, nie zatracić.
Tak nas wychowano przed laty.
Mieć honor.
01.12.2025 r.
liryka refleksyjna
od dawna pożółkła kartka kalendarza
kiedyś bardzo biała, dzisiaj mocno śniada
upadła cichutko, niczym wspomnień oddech
ścieląc się jak listek, na czystej podłodze
na kartce spisana odrobina wspomnień
na boku ślad mapy spotkań weekendowych
upadła leciutko wirując tanecznie
wspomnienia wróciły na moment sekundę
podniosła karteczkę, popatrzyła chwilę
łzy pod powiekami nie młode jak ona
próbowały upaść również na podłogę
westchnęła głęboko, schowała pamiątkę
do starej szkatułki pełnej innych wspomnień
zamknęła na kluczyk, przytuliła dłonią
myślami wróciła do swojej młodości
do jego błękitów jak gwiazdy błyszczących
jego czułych dłoni, głębi głosu, spojrzeń.
19.11.2025 r.
wiersz wolny narracyjny o cechach liryczno-epickich
“Z pamiętnika znalezionego w kieszeni jesiennego płaszcza”
Jesień, jesień, jesień.
Przyszła wielkimi krokami,
ogród przekopany,
liście zagrabione.
Słońce coraz słabsze
chowa się za chmurami.
I szmer wiatru
pomiędzy opustoszonymi gałęziami.
Czerwone korale
wiszące gdzieniegdzie,
jak złoty liść,
który nie opadł.
I mała kropla rosy
czekająca na zamarznięcie,
błyszcząca
w ostatnich promieniach jesieni.
—
21.11.2025 r.
Wiersz wolny, impresyjny, nastrojowy, jesienny
... Będzie tęsknotą... ukrytą pomiędzy wierszami... Pozdrawiam :)
sildenafil treatment contexts sildenafil treatment contexts
this guide to how sildenafil works this guide to how sildenafil works
information on sildenafil and ED information on sildenafil and ED
Your observation, "Wnuk słucha z zainteresowaniem, czeka na dalszy ciąg, znakomicie pamięta fabułę." makes me wonder whether the continuing adventure…
Ciekawy wiersz. Podoba mi się! Pozdrawiam :)
Czytając Twoje wiersze mam podobne odczucia jak Lydia. Pozdrawiam :).
Cieszę się i pozdrawiam.
Bardzo mi bliski. To juz Twój kolejny. Pozdrawiam ciepło.
Sildenafil vs Avanafil Onset Profile Sildenafil vs Avanafil Onset Profile
Bez znajomości matmy ani rusz... a ja już nie pamiętam równań...
W Twojej myśli wszystko się zgadza... Tak jest po prostu...
🧡
Sildenafil vs Cialis Duration Overview Page Sildenafil vs Cialis Duration Overview Page