Oberża bez ptaków
W oberży bez ptaków
Tym razem z premedytacją sięgnęłam po książkę Daphne du Maurier „Oberża na pustkowiu”. Lubię Alfreda Hitchcocka, a to właśnie on ekranizował utwory pisarki z angielskiej Kornwalii. Wśród nich – arcydzieło wszech czasów (dla mnie przynajmniej) czyli film na podstawie opowiadania pisarki pt. „Ptaki”. Film uwielbiam, ubóstwiam i tak dalej. Kiedyś czytałam „Rebekę” , na pewno też oglądałam film, ale jakoś nie pamiętam. Wiem, pamięć trzeba odkurzyć. Teraz trafiłam na „Oberżę…” , też sfilmowaną przez Mistrza pod tytułem „Oberża Jamajka”. Na pewno obejrzę, tym bardziej, że powieść przypadła mi do gustu.
Elementy streszczenia znajdziecie w innych opisach, zatem daruję sobie wprowadzenie do tematu. Powiem tylko, że historia zaczyna się całkiem normalnie, jak w każdej powieści typu obyczajowego. Trochę zatem nudzi. Potem jest inaczej.
Wkraczamy w przedziwny i straszny świat. Zamiast zamku, w którym straszy, jest karczma, którą wszyscy normalni ludzie omijają. A mimo to żyją w niej inni ludzie i z głodu nie umierają. Są tacy, co do niej czasami zaglądają, ale do przeciętnej społeczności nie należą. Strach się ich bać. Wokół są torfowiska. Łatwo w nich stracić życie. Czy ktoś stracił? Różnie gadają. Tam ktoś mieszka, a tu jest niebezpiecznie. Gdzie w ogóle jest bezpiecznie? W miasteczku? Może na plebani? Ale Mary dobrze sobie radzi. Dzięki temu odkrywa mroczną stronę mrocznego miejsca. Poznaje Jema i pastora. Który jest lepszy? Który podejrzany? Komu zaufać, a od kogo uciekać, gdzie pieprz rośnie czyli na torfowiska? Przeczytaj, a się dowiesz.
Jednym słowem moi kochani mamy do czynienia w thrillerem, którego akcja rozgrywa się na początki XIX wieku, a napisana została przez Daphne w 1936 roku. Na pewno jest utworem kontrowersyjnym, gdyż różni ludzie piszą o niej różnie. Ktoś twierdzi, że to zwykłe czytadło. Oj, dobrze by było, żeby czytadła takie były. Człek czyta, trochę się boi, ale oderwać się nie może. Ktoś próbuje książkę zakwalifikować do wybranego gatunku i mu nie wychodzi. Są recenzje skupiające się na warstwie obyczajowej. Niektórym nie podoba się zakończenie, że niby nie pasuje do całości. A czy musi? Może ono jest najbardziej zaskakujące? W każdym razie na pewno jest „klimatyczna” czyli swój klimat i urok, w znaczeniu mrocznym, ma i warto jej poświęcić czas. Nie jest długa, w moim wydaniu 240 stron. Czyta się łatwo. Nawet opisy maja tu znaczenie i trudno je ominąć, by nie stracić nic z atmosfery powieści.
Wróćmy na moment do Hitchcocka… Teksty Daphne musiały mieć w sobie owe „coś” skoro zwróciły na siebie uwagę Mistrza. Z tego też powodu, wszyscy miłośnicy filmów Alfreda powinni sięgnąć po utwory, które go zainspirowały i poświęcił im swój filmowy talent.
Mam pytanie, czy ty widzisz kto Ci lajkuje tekst? Pytałam szefową ale śpi.
Napisać książkę, to nic trudnego, ale wydać ją... Na to trzeba szczęścia, sponsora albo kredytu... Póki co, nikt nie jest…
Blindniemy, Twoje haiku i nie haiku są świetne, wyjątkowe... muzyka również... Chapeau bas! :) Pozdrawiam
Z zainteresowaniem czytam fragmenty Twojej powieści. Myślę sobie, że powinnaś wydać książkę... Grażynko, pięknie, ciekawie piszesz. Pozdrawiam :)
Blindniemy, dziękuję za wnikliwą, - rozłożoną na czynniki pierwsze - piękną analizę mojego niepozornego haiku. :) Pozdrawiam, dobrego dnia życzę.
,,Zbieram muszelki" :) To haiku jest piękną, minimalistyczną odą do przyrody, która uchwyca chwile kontemplacji nad morzem. W zaledwie trzech…
Piszę to, gdyż zachęcam wszystkich do fajnej zabawy, / choć niełatwej / jaką jest pisanie haiku :) Oba haiku, wpisują…
W uzupełnieniu mojego poprzedniego wpisu... Blindniemy po zapoznaniu się z Twoim bardzo ciekawym tekstem na temat prawidłowego pisania haiku... trochę…
Dziękuję za wnikliwy opis cech, zasad tworzenia dobrego, prawdziwego haiku. Lubię tą krótką, zwięzłą formę poetyckiego przekazu, ale po przeczytaniu…
Oba haiku są przykładami sztuki japońskiej, oddającymi piękno i melancholię natury w kontekście sezonowych zmian. Każde z nich rozwija temat…
:)
hmmm... to może ja „Egzorcyzmy Id iotek” to wiersz pełen emocjonalnego ładunku, który porusza złożoność relacji międzyludzkich. Bezpośredni język i…
Ta wiara to tom walizkę zakosiła, godajo że wiela ich było.
Wiara czyni cuda.