Cóż z życiem …
Cóż z życiem zrobić, kiedy na horyzoncie wciąż sensu nie widać?
Czy szukać go w sobie, czy w innych …
a może w marzeniach szukać… o dobrych czasach i ludziach.
Dzień za dniem ucieka, a tu brak radości bycia …
Autorem myśli "Cóż z życiem ..." – jest Sophia1978. Wszelkie prawa autorskie do myśli należą do autora. Kopiowanie, rozpowszechnianie, publikowanie lub jakiekolwiek wykorzystanie utworu w całości lub w części, bez uprzedniej pisemnej zgody autora, jest zabronione. Niniejszy utwór został opublikowany na portalu poezja-proza.pl w celu promocji twórczości autora oraz dla bezpłatnej lektury czytelników. Zachęcamy do zapoznania się z innymi publikacjami portalu, takimi jak wiersze, haiku, opowiadania, dzienniki, listy, recenzje, oraz myśli autorów.
Życie bez marzeń staje się bezbarwne. Sens może być tuż za horyzontem, ale tylko, kiedy się nie jest płaskoziemcą. W ludziach można znaleźć wszystko, sens i bezsens, ale ludzi jest dużo nie warto się od razu poddawać. 🙂
Wszystko trzeba zmienić.
I pokaże się nowe..
Dla mnie to niemożliwe, tak zwany impas…
Niemożliwe nie istnieje, czasem nie dostrzegamy tylko ukrytych drzwi.
Nie zgodzę się z Tobą, zdarzają się sytuacje w których na ten moment nie możemy nic zmienić. Być może drzwi są tak głęboko ukryte, iż w tej chwili dla nas niedostępne. Nie posiadamy środków ani możliwości aby je odnaleźć. Może kiedyś się to zmieni, jeszcze tli się iskierka nadziei.
Niezgodna? 🙂
To, że się poddajemy i nie szukamy drzwi, nie znaczy, że ich nie ma.
Tych drzi może być więcej, niektóre złe, ale są. Co nie oznacza, że mamy wybierać złe drzwi. Czasem, to nie drzwi, tylko szczelina czasowa i warto z niej skorzystać, jeśli w ogóle warto, bo rozmawiamy całkiem teoretycznie. Nie wiem, o jakich drzwiach rozmawiamy. Niektóre są otwarte, tylko chcemy wyważać inne. . Masz prawo się ze mną nie zgadzać. Nawet wolę osoby, które mają inne zdanie i potrafią go kulturalnie i rzeczowo bronić. :))
Najczęściej dostrzega się to , co jest istotne i wartościowe w czymś całkiem przyziemnym, codziennym kiedy na zdrowiu się podupada i jest się uziemionym. Mimo wszystko radość można znaleźć w tym, że przeczytasz książkę, o jakiej marzyłaś. Własnym słowem wywołasz czyjś uśmiech na twarzy. Nic nie kosztuje, jest moc w tym. 🙂 Pozdrawiam.