Kategoria: wiersze krótkie

0

moszcz

książki na półkach jak naczynia
cicho napełniające się sokiem

czytam nie wiedząc
że właściwie jestem na innej stronie

w obłokach
jutro ujrzę krew

❤️
2
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
1
2

miniatura słów

codziennością było stąpanie po pietrynie
bez splatania dróg, bez łączenia śladów
słońce zawsze padało w jedno miejsce
sto kilometrów dalej

❤️
2
👍
0
⭐
1
💡
0
❗
0
📖
1
0

od.waga

światło syci zbiory
wyblakłe u schyłku nocy

obracając w ziarnko
smukłą falę słońca

odbija nas
od okien

❤️
2
👍
0
⭐
2
💡
0
❗
1
📖
1
0

szczęście

ołów
w lesie zamrożonych błyskawic
pęka
niczym wiśnia otulona letnim deszczem
na cztery
jak obce serce

❤️
1
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
1
0

pokój

czas jak okno

chwili ze słońcem
wędrującym po urwanej nici

przez które zaglądasz
do środka

❤️
1
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
0

Noc

w łunie jak zorza
lewitują kryształki

z jednego ty
jak ja

przez spektrolit
patrzysz

❤️
0
👍
3
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
0

kłosek

zawężam siebie
do szarości szkicu

we włosach mikroptaszek
jak anioł wspomożyciel

przysypia u stóp
listopadowej nuty

❤️
1
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
1
– 1 – 2 – 3