Nadchodzi czas zabijania
Nadchodzi czas zabijania
Seria książek z „konikiem morskim” wydawana przez Wydawnictwo Morskie Gdańsk zapowiadała zawsze solidną, porządną lekturę. Format, dziś zwany kieszonkowym, mieścił się w torebce i nieco większej kieszeni. Można było książkę zabrać w podróż, a kiedyś jak wiadomo dłużej się podróżowało.
Taką właśnie solidną pozycją jest mini powieść Sławomira Siereckiego „Nie zabijajcie białego nosorożca”. Narratorem jest pisarz, który udaje się do Bejrutu w celu zebrania materiałów do nowej książki. Mamy lata siedemdziesiąte. Stolica Libanu nadal kusi turystów i uznawana jest za perłę świata arabskiego, ale tocząca się wojna domowa powoli niszczy miasto. Narrator wraz z grupą znajomych wędruje jednak nadal po miejscach, które są atrakcyjne i przyciągają obcokrajowców. Jest czas Bożego Narodzenia. Ludzie szukają rozrywek. Trafiają do lokali, bawią się, a nawet kąpią w morzu. Są piękne dziewczyny i dużo alkoholu. Obok stoją co prawda uzbrojeni żołnierze, ale wszystko jakoś się toczy. Chociaż to już nie ten Bejrut…
Nasz bohater oczywiście poznaje piękną dziewczynę. Udaje się z nią w poszukiwaniu legendy o białym nosorożcu, którego szukać miał rycerz Roger od Dwóch Koni. Jadąc Alfa Romeo mijają posterunki graniczne, stare budynki. Opowiadają sobie legendy, tę o Adonisie zabitym przez dzika też. A potem wracają do miasta, w którym wybuchają bomby.
Opowieść pozornie spokojna. Nawet pierwsza część o owym rozrywkowym charakterze szybkością narracji nie imponuje. Spokój jest jednak pozorny. Tu ciągle coś się dzieje. Narrator słyszy dobre rady – wyjeżdżaj stąd, to nie czas i nie miejsce na legendy i na książki o nich, tu nawet miłość nią nie jest – zdaje się wszystko mówić wokół niego.
Opowieść chwilami może rzeczywiście nużyć czytelnika. Jest jednak na tyle ciekawie skonstruowana, iż brnie się w nią dalej oczekując właśnie przyspieszenia wydarzeń i ich konsekwencji. Oczywiście następują. Ktoś może być nimi zaskoczony, ktoś nie. W każdym razie są. Do tego są dopełnieniem poprzedniej treści i ich konsekwencją Nie wysuwają się na plan pierwszy. Kończą opowieść z odpowiedzią na pytanie, kto tak właściwie jest owym białym nosorożcem.
Jednym słowem warto w spokoju i ciszy pochylić się nad jedną z pozycji serii „z konikiem morskim”. Jeśli są wśród was ludzie, którzy twierdzą, że za PRLu ciekawej literatury w kraju nie wydawano, a najlepsze polskie książki pochodziły z tzw. drugiego obiegu, to się akurat myli. Niedawno moja znajoma powiedziała, iż kiedyś, aby wydać drukiem książkę, musiała mieć ona trzy niezależne od siebie opinie krytyków. Dziś wystarczy mieć pieniądze…
Polecam stare serie, te „z konikiem morskim”, te z „jamnikiem”, te z „kluczykiem…
Autorem recenzje książek "Nadchodzi czas zabijania" – jest Grazyna KS. Wszelkie prawa autorskie do recenzje książek należą do autora. Kopiowanie, rozpowszechnianie, publikowanie lub jakiekolwiek wykorzystanie utworu w całości lub w części, bez uprzedniej pisemnej zgody autora, jest zabronione. Niniejszy utwór został opublikowany na portalu poezja-proza.pl w celu promocji twórczości autora oraz dla bezpłatnej lektury czytelników. Zachęcamy do zapoznania się z innymi publikacjami portalu, takimi jak wiersze, haiku, opowiadania, dzienniki, listy, recenzje, oraz myśli autorów.