Dzień, który nie chciał być sobotą
Obudził się wcześniej
Niż czajniki szeptały w kuchniach
Zanim pierwszy tramwaj zwiedził miasto
Zatęsknił już do jutra
Na krześle siedziała sobota
W skarpetkach nie do pary
Czytała książkę
A może to był stos gazet starych?
Niedzielny płaszcz założył
I zapiął guziki na deszczu
W kieszeni pilne sprawy
Wiatr rozwiał na zimnym powietrzu
Poniedziałkowe słońce wziął do ręki
I białą na wtorek koszulę
Ze środy dodał kilka trosk
Czwartkowych porażek dołożył pulę
W piątek już usiadł spokojnie
By wreszcie się do Niej uśmiechać
Na miłość spojrzał choć na zdjęciu
Mimo, że wszystko wokół jest nie tak
I pomyślał smutny jak nigdy
Nie chcę by nadeszła kolejna sobota
Wtedy najbardziej za Tobą tęsknię
I najmocniej Cię wtedy kocham
Autorem wiersza "Dzień, który nie chciał być sobotą" – jest Adiunkt. Wszelkie prawa autorskie do wiersza należą do autora. Kopiowanie, rozpowszechnianie, publikowanie lub jakiekolwiek wykorzystanie utworu w całości lub w części, bez uprzedniej pisemnej zgody autora, jest zabronione. Niniejszy utwór został opublikowany na portalu poezja-proza.pl w celu promocji twórczości autora oraz dla bezpłatnej lektury czytelników. Zachęcamy do zapoznania się z innymi publikacjami portalu, takimi jak wiersze, haiku, opowiadania, dzienniki, listy, recenzje, oraz myśli autorów.
Ładny, wiersz… podoba mi się 🙂
Pozdrawiam