Mistrz
W zaułku Świętego Tomasza,
gdzie „Camelot” kusi gęstą czekoladą,
siedział “król” przy okrągłym stoliku,
na dębowym, twardym tronie.
Srebrne włosy opadały na czoło,
jakby same chciały dodać powagi.
W zmarszczkach migotało światło —
reflektor spóźnionej sławy.
Przed nim — pusta filiżanka.
A jednak pił z niej gorycz wspomnień.
Spojrzał na mnie oczami chłopca,
który dawno zjadł ostatnie ciastko.
Wtedy dostrzegł swoje wiersze w moich dłoniach
i cofnął się nagle do dni i nocy,
gdy słowa rodziły się w gorączce
a każdy wers był okrętem,
który miał nigdy nie zatonąć.
Przez sekundę był młody i nieśmiertelny,
potem westchnął teatralnie:
„A miałem umrzeć, nim starość mnie znajdzie.”
Złożył autograf z miną,
jakby sprzedawał bilet do własnej biografii.
Uśmiechnął się naprawdę —
nie jak aktor, lecz jak człowiek,
który właśnie wygrał małą bitwę z czasem.
*”Camelot” – krakowska kawiarnia
Flagyl and generic metronidazole Flagyl and generic metronidazole
more at clindamedx.com more at clindamedx.com
SemaGLP product overview SemaGLP product overview
😊
Przeczytałam też od końca do początku - pięknie się uzupełnia 👋
Dziękuję🧡 Pozdrowienia 👋
Dzisiaj sobota i świeci piękne słońce, więc dajmy jej szansę. Pozdrowienia 👋
tadalafil exposure over time tadalafil exposure over time
read about online tadalafil access read about online tadalafil access
Piękna myśl/wiersz :) Pozdrawiam serdecznie.
Myślałam podobnie, jak m.M, że to byłoby nadużycie wpisywanie swoich przemyśleń w kategorię wierszy. Pozdrawiam :)
tadalafil ED information tadalafil ED information
Swoich przemyśleń, nie traktowałam nigdy jako wierszy, bo uznałam, że to spore nadużycie, chociaż forma zapisu może na to wskazywać.…
Piękny tekst. Piękna muzyka Szeptuchy. Miałam okazję zobaczyć i usłyszeć zespół na żywo. Są cudowni.