Post nie_bo
Jeżeli w tym Wielkim Poście
udało się choć przez chwilę zbiżyć sercu do Serca – to chwała!
…
Są jeszcze inne przemyślenia, jak chociażby te, że czasami potrzeba wielu lat, by uciszyć ten krytycyzm w sobie i
zamiast mycia okien oddać się o wiele ciekawszej książce (…)
Z pozdrowieniami i życzeniami – Dobroci dla siebie i dla drugiego napotkanego człowieka.
Jesteśmy w drodze (…)
Autorem rozważania "Post nie_bo" – jest m.M. Wszelkie prawa autorskie do rozważania należą do autora. Kopiowanie, rozpowszechnianie, publikowanie lub jakiekolwiek wykorzystanie utworu w całości lub w części, bez uprzedniej pisemnej zgody autora, jest zabronione. Niniejszy utwór został opublikowany na portalu poezja-proza.pl w celu promocji twórczości autora oraz dla bezpłatnej lektury czytelników. Zachęcamy do zapoznania się z innymi publikacjami portalu, takimi jak wiersze, haiku, opowiadania, dzienniki, listy, recenzje, oraz myśli autorów.
Tak, jesteśmy w drodze…. Ale skąd przychodzimy, dokąd zmierzamy? Czy tylko religie tego świata potrafią odpowiedzieć na te pytania? Aha, okien nie myłam, ale świat przez nie widzę….
Dzień dobry🙂
Dobre pytania… Otwierają drogę…
Okien też nie umyłam, a od siebie tylko dodam, że wg mnie, nie religie w sensie formalnym (nawet nie wiem jak to nazwać)
Po prostu spotkanie z Miłością, takie
którego się nie zapomina i takie, które powoduje że chcesz się stawać lepszym człowiekiem.
Pozdrawiam serdecznie 👋
Zamiast mycia okien* to może napisać tylko mężczyzna. Usuwanie brudu z okien jest jednym z elementów oczyszczania bardzo potrzebnego dla zdrowia psychicznego.
Bożenko o zdrowie psychiczne trzeba dbać, masz rację. Jako Marta wybrałam najlepszą cząstkę, tzn. książkę ;)))) Ps. Udzielił mu się humor Smoka 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂
Każdy wybiera to co lubi.
Z jednej strony masz rację. Życie w brudnym, świecie jest zabójcze dla psychiki.
Tylko co jest brudem? Pył i proch tego świata, czy to, co myśli, mówi i robi człowiek drugiemu człowiekowi?Jeszcze teraz, kiedy mamy już wiosnę, mycie okien ma sens,
ale mycie okien w grudniu z balansowaniem starszych osób na oblodzonym parapecie
dalekie jest od zdrowia psychicznego. Kiedyś trzymałem połamaną nogę starszej kobiecie, która spadła podczas mucia okna. Złamanie otwarte, w zasadzie stopa trzymała się na resztkach ścięgna, tętnicy i kawałku skóry, no i mojej ręce, bo gdybym puśił, raczej by nie miała już nogi. Czy mycie okien warte jest takiego ryzyka?To pewnie wiedzą tylko kobiety, bo mężczyźni ryzykują życie w innych sytuacjach, np. jadąc “brawurowo samochodem Cinquecento”. 😛
Wszystko należy robić z głową.
Yestem, Smoku, Arturo Ty chyba pomylileś się z powołaniem ;)) Powinieneś być kardiologiem, bo leczyszudzkie serca humorem :)) A może masz na drugie imię Franciszek a na trzecie Leon? :)))) Pozdrawiam Cię serdecznie, jesteś żywy przykładem tego, że dusza się nie starzeje :))