Budujemy Stonehenge!

Tytuł książki: Krąg czasu

Budujemy Stonehenge!

Jako miłośnik historycznych książek Kena Folletta, z niecierpliwością czekałam na kolejną. Może nawet nie na samą książkę, ale na temat, który poruszy. Opisał przecież praktycznie całą historię współczesnej cywilizacji, od X wieku – „Niech stanie się światłość” po końcówkę XX – „Krawędź wieczności”. Czy można coś jeszcze, by nie cofnąć się w erę człowieka pierwotnego? Okazuje się, że tak. Można cofnąć się 2500 lat przed naszą erą i podjąć próbę opisania czasów oraz miejsca, kiedy i gdzie budowano Stonehenge. Jedną z najciekawszych budowli wszech czasów, jeśli nie najciekawszą i najbardziej tajemniczą.
Udajemy się zatem w czasy, o których pojęcia nie mamy. Follett też nie. Tym razem nie próbuje nawet zrekonstruować dawnych czasów. Być może jest to niemożliwe. Wszystko co powiemy o nich, nie ma podstaw historycznych, a jeśli nawet ma, to bardzo mgliste, bardziej teoretyczne niż zbliżone do prawdy. Jedynym elementem mogącym być blisko autentyku, jest sposób budowania Stonehenge, dostarczania wielkich kamieni, ustawiania ich, mocowania… Ale nie będę się o tym wypowiadała, budownictwo, zwłaszcza starożytne jest mi dziedziną całkowicie obcą.
W sumie więc, nie mając żadnego wzorca, Follett pisze książkę współczesną. Jego bohaterowie mają wszystkie cechy dzisiejszego człowieka z jego zaletami i wadami oczywiście. Walczą między sobą, chociaż mogliby tym walkom zapobiec. Kochają się. Chociaż współżycie seksualne nie jest zarezerwowane tylko dla zakochanych. Można sobie bez żadnych konsekwencji zrobić skok w bok, co nie oznacza od razu rozwodu. Wychowanie dzieci jest bardzo istotne. Najlepiej mają się te, wychowywane bezstresowo. Surowi rodzice raczej szans nie mają. Dziecko zawsze może uciec z domu i osiedlić się w innej osadzie.
Najmądrzejsze są kapłanki. Potrafią liczyć. Dokładnie wyliczają, kiedy odbędzie się wędrówka jeleni. A to ważne. Trzeba przygotować polowanie. Ekologia jest wokół, zatem nikt jeszcze nie chroni zwierząt przed wyginięciem. Kapłanki organizują również lokalne święta, zwane przesileniami. Bywa, że kapłanki kochają się z kobietami. Gdyby byli to kapłani, zapewne mielibyśmy do czynienia z miłością gejowską.
Otrzymujemy zatem powieść współczesną osadzoną w realiach bliżej nieokreślonego czasu. Data powstania słynnej budowli megalitycznej jest umowna. Follett puszcza do swego czytelnika oko. Być może mówi „Zobacz, kiedyś też żyli tacy ludzie jak ty, mieli takie same problemy, ale ludzkość jakoś przetrwała. Przetrwasz i ty człowieku z początki XXI wieku”.
„Krąg czasu”nie ma entuzjastycznych opinii. To już nie „Filary Ziemi”. A jednak będę broniła powieści. W sumie Ken napisał wszystko, co miał napisać. Jeśli więc chcemy czytać jego kolejne powieści o czasach minionych, musimy przygotować się, że będą one bardzo współczesne. Inaczej się nie da.

❤️
1
👍
2
0
💡
0
0
📖
0

Autorem recenzje książek "Budujemy Stonehenge!" – jest Grazyna KS. Wszelkie prawa autorskie do recenzje książek należą do autora. Kopiowanie, rozpowszechnianie, publikowanie lub jakiekolwiek wykorzystanie utworu w całości lub w części, bez uprzedniej pisemnej zgody autora, jest zabronione. Niniejszy utwór został opublikowany na portalu poezja-proza.pl w celu promocji twórczości autora oraz dla bezpłatnej lektury czytelników. Zachęcamy do zapoznania się z innymi publikacjami portalu, takimi jak wiersze, haiku, opowiadania, dzienniki, listy, recenzje, oraz myśli autorów.
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x