Modlitwa do wałbrzyskiego Boga
Boże, który mieszkasz w Wałbrzychu
i ocaliłeś to miasto od zagłady
– pomóż mi.
Mam problem.
Mam kłopot.
Nie mam rozwiązania.
Boże, który mieszkasz w Wałbrzychu
i pozwoliłeś żyć temu miastu
– pomóż mi.
Daj siłę szarych budynków.
Daj moc zaklętą
w węgiel zalany wodą.
Boże, który mieszkasz w Wałbrzychu
i każesz wierzyć w to miasto
– pomóż mi.
Przyślij kawałek Nowego Miasta.
Zainstaluj antywirusa z Podzamacza
by bronił przed trojanami.
Boże, który mieszkasz w Wałbrzychu
i bronisz honoru tego miasta
– pomóż mi.
Uspokój tłukącą się pod hipermarketami duszę.
Ześlij zieleń z Chełmca
I błękit z barw klubowych Górnika.
Boże, który mieszkasz w Wałbrzychu
I zsyłasz nadzieję na to miasto
– pomóż mi.
Wykrzesaj iskrę z biedaszybów.
Podpal mokre chodniki.
Uruchom nieczynne koksownie.
Niech wałbrzyski ogień spali
moje problemy….
moje kłopoty….
sildenafil food‑linked absorption delay sildenafil food‑linked absorption delay
Wiersz bardzo..."aromatyczny" :) jak herbata pita na tarasie w miłym towarzystwie... Pozdrawiam :)
sildenafil cardiovascular risks sildenafil cardiovascular risks
Napisałeś, że może ktoś nie mógł... Stąd pytanie. Nie ma znaczenia czy to on, czy ona. Chociaż jak ona nie…
Odpowiedzialność za swoje życie idzie w parze z odpowiedzialnością za innych.. Czasami..
A może nie mogła..?
Z jakiego powodu nie mógł?
A może ktoś nie mógł..?
Bardzo twórcze podejście..
Ciekawe pytanie, ale myślę, że tylko Ty sam. Weź życie i decyzję we własne ręce. To trudne, bo czasami jest…
Wyobraźnia też jest połączona z sercem.
Jeżeli tak było, to zabrakło rozmowy. Pytanie, kto nie chciał rozmawiać.
Serce albo wyobraźnia..
Dziękuję, pozdrawiam 😁