Coś tam w Salonikach
Coś tam w Salonikach
Drugi odcinek wydawnictwa radia i telewizji z cyklu „Życie na gorąco”, który wpadł w moje ręce to „Saloniki” i nie chodzi tu o pokój w mieszkaniu. Przy pierwszym sygnalizowałam, iż serial telewizyjny o tym samym tytule pojawił się później niż niewielkie książeczki, prosiłam o potwierdzenie …. Jakoś nikt się nie odezwał. Zatem przyjmijmy to za pewnik. Najpierw były krótkie, kieszonkowe opowieści, potem dopiero słynny redaktor Maj przybrał postać Leszka Teleszyńskiego, tego od „Trędowatej”.
Tym razem udajemy się do Grecji. W tym kraju, w czasie rozgrywania akcji opowiadanka, trwają rządy dyktatury pułkowników. Czas i wydarzenia historyczne oczywiście. O podłożu polityczno-społecznym informuje nas wydawca na wewnętrznych stronach okładki. I bardzo dobrze. Tło historyczne zawsze dostarcza czytelników. Ludzie lubią czytać o tym, co była naprawdę, a jeśli nie posiadają wiadomości to snują różne domysły. Oczywiście, jeśli w takie Grecji rządzą ci źli, to dobrze w niej czują się członkowie organizacji „W”, powołanej do życia przez autorów tekstu Andrzeja Szypulskiego i Zbigniewa Safjana na użytek oczywiście sensacyjnych opowieści.
Redaktor Maj podejmuje się zatem kolejnego zadania. Tym razem ma ono związek z więzieniem, więźniem i jego dziełem. Dzieło oczywiście antypułkownikowe, a artysta – opozycjonista, A takiemu oczywiście pomóc trzeba. Zwłaszcza, że organizacja „W” działa. I właściwie na tym można by recenzję skończyć. Tekst długi nie jest, a zdradzanie treści nie leży w interesie recenzenta. Zresztą…. Serial jest do obejrzenia tu i ówdzie, można zerknąć. Forma pisemna każdego odcinka nie odbiega od wersji filmowej. Ten pomyślany był jako współczesna wersja „Stawki większej niż życie”. Kloss i Brunner też tam są, znaczy się aktorzy grający owe słynne postacie. Niestety, mimo iż akcja każdego docinka wydaje się być starannie przemyślana, bohater przystojny i mądry, „Życie na gorąco” sukcesu „Stawki…” nie powtórzyło…. Ba, nawet mu chyba do pięt nie dorosło. Co oczywiście świadczy o potędze wojennego serialu.
I tym razem to by było na tyle….
Zapewne
Nie wiem. Chyba przejmująca albo poruszająca.
Może po prostu dobrze się bawiono....
Ale... czy poezja ma być ładna?
Wiersze z tematem Boga zawsze są ładne. Nie znam się ale chyba przemawia formą i stylem.
Zawsze dialog
A ja czasami lubię pogadać sama ze sobą. Dialog to czy monolog?
Nie cierpię Tomków zawsze się dobierają do czegoś 😂
Rozumiem, mam kilka obrazów można powiedzieć o miłym zabarwieniu jak pochody pierwszomajowe, gdyż tańczyłam prawie co roku gdzieś, jednak najcieplej…
:)
Akurat swoje uważam za fajne... zgrana paczka, luz, fajny podryw, bezpieczna droga nad morze...
Dziękuję za ten wyjątek... "chłopy" też przeszkadzały, to logiczne. Blindniemy, będę stosowała się do BHP... :) Częściowo zgadzam się z…
hmm? ~Eneida, nie dziwne lecz niestety prawdziwe. ,,Baby,, przeszkadzają ale ,,chłopy,, to już nie? :) TOLERANCJA - to przez wielu,…
Ten pies byłby dobry..., gdyby nie gryzł przyjaciół :)