Autor: Stahl

1

Wichrowe wzgórza – obiecałam, że przeczytam

“Przeczytajcie tą książkę, proszę” – powiedziała odchodząc.
To była jedna z najciekawszych lekcji w szkole średniej. Również ostatnia z tego przedmiotu. Nauczyciel, może nauczycielka kończąc ją, żegnając się z nami całkowicie, poleciła przeczytać książkę “Wichrowe wzgórza”.

– Nie będziecie żałować. To najlepsza książka jaką czytałam. Nie jest lekturą, nie będziecie o niej pisać na maturze, ale na prawdę warto ją przeczytać. Zapisała na tablicy imię, nazwisko autora, tytuł, uśmiechnęła się i wyszła.

Zapamiętałam tytuł i obiecałam sobie, że na pewno przeczytam. Nie prędko, ale dotrzymałam słowa. Wcześniej często myślałam o książce, tytule, jej poleceniu, formie przekazu jakiego wcześniej nie doświadczyłam.

Kiedy wreszcie po latach wzięłam książkę do ręki, zaczęłam przeglądać ją, zaparzyłam się na piękną okładkę z wrzosowiskami, “widziałam” przed sobą osobę, która ją poleciła. Nauczycielkę. Wówczas jeszcze pamiętałam dokładnie kto to był. Dzisiaj widzę jedynie sylwetkę chodzącą przy tablicy kończąc lekcję. Pamiętam jak kreśliła na tablicy, jak bardzo to było dla niej ważne, a później jej wyjście z klasy. Do dzisiaj pamiętam jej słowa, spojrzenie, przesłanie, choć nie pamiętam nazwiska, przedmiotu jakiego uczyła. Tak więc przez lata czekałam na ten dzień. Nie miałam kiedy czytać, nie było na to czasu, ale w końcu, z ogromnej ciekawości sięgnęłam po polecaną pozycję.

Zgodnie z zapowiedzią, książka wciągnęła mnie bezgranicznie. Podziwiałam w niej wszystko, prawie wszystko. Podziwiałam opisy, łany moich ulubionych wrzośców, wyobrażałam sobie jak biegam po nich z rozłożonymi ramionami, radosnym uśmiechem. Widziałam nad nimi zachodzące słońce, ale ubolewałam nad losem nieszczęśliwego bohatera, który nie zasłużył na taką pogardę. W żaden sposób nie mogłam też zrozumieć tego, jak mógł sobie pozwolić na bycie tak okrutnym dla innych, jak inni byli dla niego. Zemsta. Ciężka zemsta. Ach.
Tego nie da się opisać. To trzeba przeczytać. Miłość, różnice klas, podziały, rozdarte serca, zawód, rozczarowanie, pogarda. Na koniec szaleństwo.

Książka niezwykle pokrętna, jak życie.

29 lipca 2024 r.

❤️
1
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
1

Misterne opowieści “Życie jakiego nie było”

Monika o lekko pokręconych włosach siedziała w bujanym, ciemnobrązowym, wygodnym fotelu. Myślała o przeszłości. O tej prawdziwej i o tej zmyślonej przez innych. Z głośników dobiegały delikatne nuty. Melancholijny nastrój nasilał się z każdym dniem, od czasu, kiedy powiedzieli jej “to”. Właśnie “to”.

Próbowała zebrać myśli, poskładać strzępy zdarzeń. Uśmiechała się lekko, z sarkazmem. Na wszystko było za późno. Puzzle życia stare, popękane, z pourywanymi kawałkami, tworzyło inny obraz niż by chciała. Nie dało się nic zmienić, poskładać strzępów życia.

Nigdy nie miała dzieci, nie wyszła za mąż, nie dane jej było spędzić życia z mężczyzną, którego kochała. Nie chciała więcej. Nikogo. Nie czuła potrzeby. Serce ułożyła w pudełku, na miękkiej flanelce. Schowała na dnie szuflady. Nikt przez lata go nie odnalazł.

Przeszła przez życie, w blasku tamtych dni. Przeszłość ją ogrzewała. To nie była jej wina. O niczym nie wiedziała. Nie miała jak naprawić.

Ludzie mówili, że wyszła za mąż. Po latach gratulowali jej. Niektórzy twierdzili, że rozmawiali z jej mężem, opowiadali, jakie ma dzieci, a ona zaszyta w małym M, siedziała samotnie przed komputerem.

Nie spotykała się z nikim. Spotkania przynosiłyby ból. Ból wspomnień o miłości, której nie miała prawa dosięgnąć. Marzyła o tym, by stać się jak głaz, lecz dusza łkała każdego dnia. Tak, tylko dusza, bo jej niebieskie oczy dawno wyschły.

Mówili, że nie uśmiecha się, ma nieczułe serce, a przecież ona nie miała go wcale.

Dzisiaj, po latach wspomnienia powróciły:

Kilka miesięcy po ich ostatniej rozmowie po raz pierwszy usłyszała o jego ślubie. Znajomi gratulowali jej , myśląc, że właśnie ona została żoną. Gratulowali wyboru, hucznego wesela, dopytywali o szczegóły, a ona? Była sama. O ślubie wiedzieli od niego, nie było więc mowy o pomyłce. Czy to dlatego odszedł bez słowa? – zastanawiała się? – Ożenił się z inną? – Dla niej było wszystko logiczne.

Tylko co jakiś czas słyszała dziwne fragmenty opowieści o sobie. Tak dziwne jak o weselu, ślubie, oszałamiającej, spełnionej miłości. Słyszała o tym gdzie mieszka, w mieście którym nigdy nie była. O dzieciach, które się nigdy się nie poczęły. Jegomość opowiadał nawet o tym, że kiedyś rozmawiał z jej mężem, z mężem, którego nigdy nie miała.

Świat stanął na głowie. Znajomi żyli życiem, którego nigdy nie miała. Życiem, którego nigdy nie było. Życiem, które nie istniało. Nikt jej nie wierzył, kiedy mówiła, że to nieprawda, gdy zaprzeczała. Wszyscy widzieli wszystko lepiej niż ona. Niektórzy posunęli się znacznie dalej… Mimo to zawsze znalazł się ktoś, kto wspomniał jej o tym co mówią, o pomówieniach, chociaż nie pytał o zdanie, o prawdę, nie wierzy w fakty.

Ktoś usnuł misterną sieć opowieści będących wytworem wyobraźni, o niej, innej niż była, o życiu, jakie nigdy nie istniało.

❤️
0
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
Lubię kwiaty | without 1466608 1280 1 0

Lubię kwiaty

Lubię zrywać na łące kwiaty. Przynosić do domu, dawać innym.
Szczególnie jaśmin, bez, konwalie, róże, maki. Jeżówkę purpurową też lubię.
Piękne są również piwonie, jakkolwiek na nie mówisz, i kwiaty doniczkowe,
zielone, bordowe, białe.

Bardzo lubię kwiaty. Lubię mieć przyjaciół wokoło.
Bez zwierząt żyć nie potrafię, psów, kotów, króli. Konie są marzeniem niespełnionym.
Jak dzieci.

Niemniej lubię co piękne. Pięknem, naturą, sztuką, lubię się otaczać.
Lubię ją tworzyć, podziwiać, oglądać. Lubię do sztuki wracać.
I chociaż życie jest zmienne, los patrzy z sarkazmem,
lubię dawać radość, widzieć oczy roześmiane.

16.12.2024 r.

❤️
0
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
0

Na placu trzech krzyży

Stoję na placu trzech krzyży
Zamyślona

Wokoło smutek i strach

Próbuję dojrzeć choć trochę zieleni
Nie ma nawet kosmyków traw

Stoją tylko budzące refleksje trzy krzyże
W jesiennych promieniach słońca

Nadziei

29.10.2022 r.
Emilie Eve Stahl

❤️
0
👍
1
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
0

mój Mistrz

mój Mistrz jest najważniejszy ponieważ daje tchnienie
do życia, twórczości, nauki, podobnie jak Lech
legendy mogę pisać o ziemi, słowie, mocy, spojrzeniu

kim trzeba być, by wypowiedziane słowa nigdy nie straciły na jakości
wciąż brzmiały…

❤️
1
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
1
0

Każdego dnia zaczynam życie od nowa

❤️
0
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
0

Maluję obraz

Wciąż maluję obraz jutra niebieskimi farbami.

Bardzo lubię ten kolor. Zwłaszcza stalowy niebieski. Jest taki delikatny.

Ma w sobie głębię morza, oceanu, pełnego rekinów. Białe zęby.

Na obrazie wiele fal wzburzonych, słona woda. Są takie urocze,

jak sztorm oglądany w kinie, którego się nie boję. Jest też molo.

Drewniane, skrzypiące, nad nim mewy. Jestem jak one.

18.12.2024 r.

❤️
1
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
1

Uzupełnienie

Mistrzu,

Dzisiaj, po raz pierwszy zauważyłam niedostatek interpretacji odbiorców, sprawiający wrażenie braków algebraicznych. Jestem zaskoczona, albowiem spodziewałam się innej interpretacji słowa i zdarzeń. Biorąc pod uwagę różnorodność wykształceń będących naszymi intelektualnymi zbiorami, logiczne jest, iż różnice zbiorów powinny zostać zauważone gołym okiem, nawet przez przeciętnego odbiorcę.

Skoro zbiór A jest zbiorem pedagogicznym, zbiór B, jest zbiorem ekonomicznym, nie ma możliwości, by zbiór B był kopią zbioru A. Niemniej zasadne jest twierdzić, iż z powodów zarówno pedagogicznych jak i ekonomicznych, obydwa zbiory mają punkty zbieżne, które na mapie życia, możemy określić zbiorami wspólnymi.

Jeżeli obydwa zbiory, będące całkowicie odrębnym bytem, zawierają niezależne od siebie marzenia, będące spójne, zbliżone, możemy z całą pewnością zaliczyć je do zbioru wspólnego, łączącego nas pomimo olbrzymich różnic.

Co ważne, z uwagi na różnice środowiskowe, kierunkowe, doświadczeniowe, wiedza, światopogląd, umiejętności, należą do różnic zbiorów. Różnice te nie są zbieżne, nie są kopią, ale uzupełnieniem, dopełnieniem, inspiracją, lokowaniem Twojej wiedzy, w moich zasobach.

Tak więc zbiór wspólny, dla zbioru A i zbioru B, jest celem wspólnym, bądź zbieżnym. Wszystko zależy od myśli, interpretacji, posługiwania się piórem.

Emi

04.12.2024 r.  

❤️
0
👍
0
⭐
0
💡
0
❗
0
📖
0
– 1 – 12 – 13 – 14 – 15 – 16 –