Refleksje
kłam dalej udając
że wciąż
prawdę mówisz
ja dalej
udawać będę
że wciąż ci wierzę
współczesna twórczość literacka w świetle historii
Nie zapisał nieba gotową odpowiedzią.
Rozsypał tylko gwiazdy –
alfabet, do którego szukam klucza.
Nie dał prawdy jak kamienia do ręki,
ale tchnął we mnie pęknięcie –
szczelinę,
przez którą sączy się
żywe srebro wątpliwości.
Prawda podarowana jest echem w cudzej studni.
Ta, którą rodzę z siebie
w skurczach ciszy,
staje się nowym układem atomów,
moją własną geometrią istnienia.
Pytanie nie jest kompasem,
lecz napięciem duszy,
wektorem wyznaczonym w pustce.
Każde “dlaczego”
rozrywa zasłonę.
Nie ma dokąd iść.
A w rezonansie każdego kroku
On staje się Drogą.
Mógł mnie stworzyć z pewności.
Cichy, doskonały kryształ.
Wieczny. Nieruchomy.
Wybrał jednak, bym stała się świadomością –
wątłym płomieniem,
który żyje, bo pyta.
I płonie, bo nie wie.
Karolina wychowała się w specyficznym społeczeństwie.
Nigdy tego nie chciała. Nie miała wpływu na los.
Od dziecka pragnęła zmiany. Ona — i jej brat Adam.
Szli razem przez życie pomimo gruzu,
pośród niechcianych ludzi, niechciani.
Ten świat był okrutny, jak dla wielu. Może wciąż jest.
Odeszli. On — do innego świata, ona — z gruzowiska.
Żyła za nich dwoje, daleko od nich.
Nigdy nie chciała tam być. I on.
Zawsze pragnęli odejść.
Odeszli. Ona od nich, on — do innego świata.
Wiatr dmuchał w oczy. Szumiało…
Nigdy nie chciała się cofać, nie odwracała się wstecz.
Gonili ją każdego dnia. Stali o krok przed dniem.
Zaprojektowali jej pomnik.
Stała bez słów nad jego grobem. Bez słów.
Rzucali kamieniami. Ich śmiech był echem.
Ten ból ich dwojga nigdy nie zniknie.
Czy zniknie cisza, która skutecznie niszczy?
Bezdech zastanawia się nad każdym rokiem.
Marzyła tylko o ciszy, spokoju, zapomnieniu.
Zniszczyli nawet to. Odebrali bez mała wszystko.
23.10.2025 r.
/Wiersz wolny stojący na granicy pomiędzy poezją a prozą poetycką/
Nie patrz na szkło jak na pustkę czy pełnię,
bo w nim tańczą migotliwe cienie snów.
Każdy łyk to podróż przez nieznane krajobrazy,
gdzie czas jest miękki, a rzeczywistość — elastyczna.
Koktajl z nietuzinkowych snów
smakuje jak zapomniane wspomnienie,
jak oddech wśród gwiazd,
jak uśmiech, który nigdy nie spadnie z twarzy.
Nie wypijesz go do końca,
bo nie da się zamknąć marzeń w kieliszku.
Ale możesz pić go powoli,
z każdą kroplą odkrywając nowe światy.
Odczuwanie w innym wymiarze - duchowym...
Myślę, że tak. Jest to bardzo możliwe, a jeśli nie wspominać, to nadal odczuwać.
Piękny! Szkoda, że ukryta... Pozdrawiam :)
Król Jarosław to ciężkie połączenie, stąd te problemy.
Lubię Twoją poezję... Pozdrawiam :)
Nie tylko Księżyc nocą zachwyca... :)
Jeden z moich ulubionych 🤍
Dziękuję Pozdrawiam.
Dziękuje. Pozdrawiam.
dapoxetine sildenafil combination dapoxetine sildenafil combination
Pamiętam co mi powiedziałeś nie raz i już mnie nie kręcisz ;/
To smutne ale już mnie nic nie kręci.
Nine, das Genuk. De Sproch ist zu ende.
Nie, nie to miałam na myśli.