<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>szpiegostwo &#8211; poezja-proza.pl</title>
	<atom:link href="https://poezja-proza.pl/tag/szpiegostwo/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://poezja-proza.pl</link>
	<description>współczesna twórczość literacka w świetle historii</description>
	<lastBuildDate>Mon, 13 Jul 2026 08:22:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.8</generator>

<image>
	<url>https://poezja-proza.pl/wp-content/uploads/2025/06/cropped-Logo-poezja-proza.pl_-32x32.png</url>
	<title>szpiegostwo &#8211; poezja-proza.pl</title>
	<link>https://poezja-proza.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Szpieg w PRL &#8211; u</title>
		<link>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/szpieg-w-prl-u</link>
					<comments>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/szpieg-w-prl-u#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Grazyna KS]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Jul 2026 08:22:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[recenzje książek]]></category>
		<category><![CDATA[szpiegostwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/szpieg-w-prl-u</guid>

					<description><![CDATA[<p>Posłuchaj recenzji Autor: Gertruda R. SławekSzpieg w PRL &#8211; u Poprzednią książkę Gertrudy R. Sławek (czyli spółki autorskiej Jerzego Bojarskiego i Romana Jarosińskiego) wychwaliłam, pochwaliłam i zachwalałam. Był to pełnokrwisty&#46;&#46;&#46;</p>
<p>Utwór <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/szpieg-w-prl-u">Szpieg w PRL &#8211; u</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl">poezja-proza.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
    <div class="recenzja-audio" style="margin:10px 0;">
        <button style="
            background:#f9f9f9;
            color:#333;
            border:1px solid #ccc;
            border-radius:4px;
            padding:6px 12px;
            font-size:14px;
            cursor:pointer;
            display:inline-flex;
            align-items:center;
        " onclick="responsiveVoice.speak('Autor: Gertruda R. SławekSzpieg w PRL &#8211; u\nPoprzednią książkę Gertrudy R. Sławek (czyli spółki autorskiej Jerzego Bojarskiego i Romana Jarosińskiego) wychwaliłam, pochwaliłam i zachwalałam. Był to pełnokrwisty kryminał na miarę powieści kieszonkowych w PRL-u, doskonały do czytania w pociągu, który wówczas stukał jadąc po torach, gwizdał przy każdym przejeździe i w ogóle był super. Teraz dotarła do mnie kolejna pozycja duetu – „Portret bez twarzy”. I trochę mi tak głupio, bo muszę się trochę pośmiać.\nOpowieść porusza bowiem temat, który zawsze wywoływał u mnie „banana” na twarzy. Szpiegostwo. Oczywiście, macie rację. Taki Hans Kloss też szpiegował. O Jamesie Bondzie nie wspomnę…zaraz, zaraz… chyba jednak wspomnę. Jeśli 007 nie ścigał wyimaginowanych przestępców w stylu doktora No, to inwigilował największego swego wroga czyli ZSRR. W jednym z filmów to nawet jakąś maszynę, deszyfrującą chyba (i nie była to enigma) jakaś Rosjanka wyniosła z ambasady i mu dała. Jednym słowem, Zachód, nazywany przez pewien czas Zgniłym Zachodem, bez nowoczesnej technologii socjalistyczno – komunistycznej obejść się nie mógł. Z tego tez powodu każda tematyka szpiegowska nawiązująca do dawnych czasów, rozśmiesza mnie. Bo według propagandy owego zachodu (tym razem przez małe z) w krajach demoludu panował smród, brud i ubóstwo, a na półkach stał tylko ocet.\nWróćmy do omawianej książki. Treść tradycyjna. Obcy wywiad werbuje do współpracy młodą Polkę. Ta dostaje zadanie przekraczające jej możliwości – musi oczarować i uwieść  inżyniera – naukowca. Facet konstruuje urządzenie, bez którego technika nawet w Berlinie Zachodnim nie ruszy z posad. Oczywiście robi to w Polsce, już w epoce octu (książka wydana w 1979) i pustych sklepów rzeźniczych. Ma siłę ten polski ocet, wegetarianizm też swoje robi. Niestety, facet jest brzydki i zadanie jest praktycznie nie do wykonania. Dziewczyna woli przystojnych. Ale akcja jakoś powoli się toczy. Tak jak te pociągi w PRL-u. W końcu jest długo oczekiwany trup. Wszak książka wydana w serii kryminalnej „Labirynt” więc ktoś umrzeć musi. Oczywiście pojawia się dzielny milicjant, który we współpracy z innymi dzielnymi, mordercę ujmuje i zatrzymuje. Morderca też pokazuje się być agentem, który szpiegował i przemycał na Zgniły Zachód bezcenne zdobycze polskiej myśli technicznej, które ten zachód miały ratować.\nI dlatego kochani mam „banana” na twarzy. Zastanawiam się, skąd wzięły się u nas opowieści o niezliczonej ilości szpiegów, przemycaniu owej „myśli technicznej”  lub unikalnych wyników badawczych. Na prawdę byliśmy aż taką potęgą w epoce panowania socjalizmu? Jeśli tak to brawo my. Jeśli nie, to oznacza, że opowieściami o szpiegowaniu i werbowaniu leczyliśmy własne kompleksy…. No to głosujemy…. Kto za pierwszą opcją, kto za drugą?\n\n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        1\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f44d.png" alt="👍" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        1\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2b50.png" alt="⭐" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        0\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4a1.png" alt="💡" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        0\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2757.png" alt="❗" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        0\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4d6.png" alt="📖" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        0', 'Polish Male', {rate:0.85})">

<svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" width="16" height="16" fill="#396184" viewBox="0 0 24 24">
  <path d="M3 9v6h4l5 5V4L7 9H3zm13.5 3c0-1.77-1.02-3.29-2.5-4.03v8.05c1.48-.74 2.5-2.26 2.5-4.02z"/>
</svg>

Posłuchaj recenzji
        </button>
    </div><p class="post-author" style="font-style:italic;color:#555;">Autor: Gertruda R. Sławek</p><p>Szpieg w PRL &#8211; u</p>
<p>Poprzednią książkę Gertrudy R. Sławek (czyli spółki autorskiej Jerzego Bojarskiego i Romana Jarosińskiego) wychwaliłam, pochwaliłam i zachwalałam. Był to pełnokrwisty kryminał na miarę powieści kieszonkowych w PRL-u, doskonały do czytania w pociągu, który wówczas stukał jadąc po torach, gwizdał przy każdym przejeździe i w ogóle był super. Teraz dotarła do mnie kolejna pozycja duetu – „Portret bez twarzy”. I trochę mi tak głupio, bo muszę się trochę pośmiać.<br />
Opowieść porusza bowiem temat, który zawsze wywoływał u mnie „banana” na twarzy. Szpiegostwo. Oczywiście, macie rację. Taki Hans Kloss też szpiegował. O Jamesie Bondzie nie wspomnę…zaraz, zaraz… chyba jednak wspomnę. Jeśli 007 nie ścigał wyimaginowanych przestępców w stylu doktora No, to inwigilował największego swego wroga czyli ZSRR. W jednym z filmów to nawet jakąś maszynę, deszyfrującą chyba (i nie była to enigma) jakaś Rosjanka wyniosła z ambasady i mu dała. Jednym słowem, Zachód, nazywany przez pewien czas Zgniłym Zachodem, bez nowoczesnej technologii socjalistyczno – komunistycznej obejść się nie mógł. Z tego tez powodu każda tematyka szpiegowska nawiązująca do dawnych czasów, rozśmiesza mnie. Bo według propagandy owego zachodu (tym razem przez małe z) w krajach demoludu panował smród, brud i ubóstwo, a na półkach stał tylko ocet.<br />
Wróćmy do omawianej książki. Treść tradycyjna. Obcy wywiad werbuje do współpracy młodą Polkę. Ta dostaje zadanie przekraczające jej możliwości – musi oczarować i uwieść  inżyniera – naukowca. Facet konstruuje urządzenie, bez którego technika nawet w Berlinie Zachodnim nie ruszy z posad. Oczywiście robi to w Polsce, już w epoce octu (książka wydana w 1979) i pustych sklepów rzeźniczych. Ma siłę ten polski ocet, wegetarianizm też swoje robi. Niestety, facet jest brzydki i zadanie jest praktycznie nie do wykonania. Dziewczyna woli przystojnych. Ale akcja jakoś powoli się toczy. Tak jak te pociągi w PRL-u. W końcu jest długo oczekiwany trup. Wszak książka wydana w serii kryminalnej „Labirynt” więc ktoś umrzeć musi. Oczywiście pojawia się dzielny milicjant, który we współpracy z innymi dzielnymi, mordercę ujmuje i zatrzymuje. Morderca też pokazuje się być agentem, który szpiegował i przemycał na Zgniły Zachód bezcenne zdobycze polskiej myśli technicznej, które ten zachód miały ratować.<br />
I dlatego kochani mam „banana” na twarzy. Zastanawiam się, skąd wzięły się u nas opowieści o niezliczonej ilości szpiegów, przemycaniu owej „myśli technicznej”  lub unikalnych wyników badawczych. Na prawdę byliśmy aż taką potęgą w epoce panowania socjalizmu? Jeśli tak to brawo my. Jeśli nie, to oznacza, że opowieściami o szpiegowaniu i werbowaniu leczyliśmy własne kompleksy…. No to głosujemy…. Kto za pierwszą opcją, kto za drugą?</p>
<div class="ws-rating-bar" data-post="7674"><div class="ws-rating-icon" data-score="5" title="Rewelacyjne">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">1</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="4" title="Bardzo dobre">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f44d.png" alt="👍" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">1</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon main-group-last" data-score="3" title="Dobre">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2b50.png" alt="⭐" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="2" title="Odkrywcze">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4a1.png" alt="💡" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="1" title="Inspirujące">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2757.png" alt="❗" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="6" title="Godne druku">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4d6.png" alt="📖" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div></div><p>Utwór <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/szpieg-w-prl-u">Szpieg w PRL &#8211; u</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl">poezja-proza.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/szpieg-w-prl-u/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
