<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>pieniądze &#8211; poezja-proza.pl</title>
	<atom:link href="https://poezja-proza.pl/tag/pieniadze/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://poezja-proza.pl</link>
	<description>współczesna twórczość literacka w świetle historii</description>
	<lastBuildDate>Fri, 21 Aug 2026 05:47:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.8</generator>

<image>
	<url>https://poezja-proza.pl/wp-content/uploads/2025/06/cropped-Logo-poezja-proza.pl_-32x32.png</url>
	<title>pieniądze &#8211; poezja-proza.pl</title>
	<link>https://poezja-proza.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Bankier na wyścigach</title>
		<link>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/bankier-na-wyscigach</link>
					<comments>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/bankier-na-wyscigach#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Grazyna KS]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2026 05:47:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[recenzje książek]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/bankier-na-wyscigach</guid>

					<description><![CDATA[<p>Posłuchaj recenzji Autor: Dick FrancisBankier na wyścigach Wyczytałam, że Dick Francis, wł. Richard Stanley Francis, autor książki „Bankier” był dżokejem. Oczywiście po przeczytaniu powieści, jak zwykłam to czynić. W wyniku&#46;&#46;&#46;</p>
<p>Utwór <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/bankier-na-wyscigach">Bankier na wyścigach</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl">poezja-proza.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
    <div class="recenzja-audio" style="margin:10px 0;">
        <button style="
            background:#f9f9f9;
            color:#333;
            border:1px solid #ccc;
            border-radius:4px;
            padding:6px 12px;
            font-size:14px;
            cursor:pointer;
            display:inline-flex;
            align-items:center;
        " onclick="responsiveVoice.speak('Autor: Dick FrancisBankier na wyścigach\nWyczytałam, że Dick Francis, wł. Richard Stanley Francis, autor książki „Bankier” był dżokejem. Oczywiście po przeczytaniu powieści, jak zwykłam to czynić. W wyniku tej informacji, treść kryminały stała się jaśniejsza i oczywiście bardziej prawdopodobna. W sumie to lubię jak pisarz opisuje coś z tzw. własnego podwórka. Posiada merytoryczno – tematyczną wiedzę i można mu zaufać. Teraz dowiedziałam się, na czym polega różnica między końmi, które gnają szybko, a tym, co skaczą przez przeszkody. Do tego nabyłam trochę wiedzy na temat zagadnień rozwojowych i sposobów tego, co fachowo nazywa się „krycie” klaczy. Cóż, konie, zwłaszcza te najlepsze, nie mają czasu na miłość. Mają się rozmnażać, szczególnie wtedy, gdy kupiono je w tym celu. Za grube miliony. Na tyle grube, że trzeba było wziąć kredyt z banku. Poważny kredyt. Wysoki kredyt. I tu wkraczamy na kolejne terytorium powieści – do banku, co ma związek z tytułem.\nAkurat o bankowych powiązaniach autora niczego się nie dowiedziałam, ale w tej dziedzinie też mamy tu sporo wiedzy. Tytułowy bohater pracuje oczywiście w banku i zajmuje się przydzielaniem owych kredytów. Zagłębiamy się więc w tajemnice pracy wnikliwego urzędnika, który najpierw musi wszystko dokładnie sprawdzić. Wszak sprawa dotyczy milionów. Czy przyszły kredytobiorca jest wiarygodny? Czy koń rzeczywiście jest tyle wart? Trzeba poznać jednego i drugiego. Ba, może się nawet zaprzyjaźnić z klientem? Wszystkie chwyty, oczywiście w stylu brytyjskim, dozwolone. Przy okazji zawsze poznaje się ciekawych ludzi. Z każdym można porozmawiać, na temat koni oczywiście. Lekarz – cudotwórca sprawia wrażenie lekko zakręconego, ale farmaceutka wydaje się być spoko. Z kobiet najważniejsza jest jednak żona kolegi z banku. Wątek miłosny, nie mylić z erotycznym, być musi.\nNa tylnej okładce książki mamy fragment sugerujący, iż jest to kryminał, bo ktoś ma kogoś rzuca się z nożem. Rzeczywiście, po wielu stronach wprowadzających nas w świat banku i koni, rozpoczyna się intryga kryminalna.\nNareszcie, westchnęłam, kiedy ktoś kogoś zabił. Zarówno forsa w banku jak i wyścigi w Ascot zupełnie mnie nie kręcą. Kręci mnie koszykówka, w której dziecięciu facetów chce trafić do kosza. Innych ona nie kręci. Zatem z pełną wyrozumiałością traktowałam całe strony tekstu  o koniach i bankowych kredytach na miliony.\nKsiążka liczy sobie 336 stron. Dużo, jak na prostą akcję kryminalną. W momencie kiedy się rozpoczyna, można już domyśleć się końca. Wszystko ciągnie się i wlecze, w przeciwieństwie do końskich wyścigów. Tak po angielsku, tak powoli, żeby tylko czytelnika przytrzymać. I o dziwo, mnie obrazy w zwolnionym tempie jakoś przy tekście zatrzymały. Nawet trochę uspokoiły. Może dlatego, że bardziej kibicowałam wątkowi miłosnemu, który też ma swój finał?\n\n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        0\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f44d.png" alt="👍" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        1\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2b50.png" alt="⭐" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        0\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4a1.png" alt="💡" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        0\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2757.png" alt="❗" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        0\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4d6.png" alt="📖" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        0', 'Polish Male', {rate:0.85})">

<svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" width="16" height="16" fill="#396184" viewBox="0 0 24 24">
  <path d="M3 9v6h4l5 5V4L7 9H3zm13.5 3c0-1.77-1.02-3.29-2.5-4.03v8.05c1.48-.74 2.5-2.26 2.5-4.02z"/>
</svg>

Posłuchaj recenzji
        </button>
    </div><p class="post-author" style="font-style:italic;color:#555;">Autor: Dick Francis</p><p>Bankier na wyścigach</p>
<p>Wyczytałam, że Dick Francis, wł. Richard Stanley Francis, autor książki „Bankier” był dżokejem. Oczywiście po przeczytaniu powieści, jak zwykłam to czynić. W wyniku tej informacji, treść kryminały stała się jaśniejsza i oczywiście bardziej prawdopodobna. W sumie to lubię jak pisarz opisuje coś z tzw. własnego podwórka. Posiada merytoryczno – tematyczną wiedzę i można mu zaufać. Teraz dowiedziałam się, na czym polega różnica między końmi, które gnają szybko, a tym, co skaczą przez przeszkody. Do tego nabyłam trochę wiedzy na temat zagadnień rozwojowych i sposobów tego, co fachowo nazywa się „krycie” klaczy. Cóż, konie, zwłaszcza te najlepsze, nie mają czasu na miłość. Mają się rozmnażać, szczególnie wtedy, gdy kupiono je w tym celu. Za grube miliony. Na tyle grube, że trzeba było wziąć kredyt z banku. Poważny kredyt. Wysoki kredyt. I tu wkraczamy na kolejne terytorium powieści – do banku, co ma związek z tytułem.<br />
Akurat o bankowych powiązaniach autora niczego się nie dowiedziałam, ale w tej dziedzinie też mamy tu sporo wiedzy. Tytułowy bohater pracuje oczywiście w banku i zajmuje się przydzielaniem owych kredytów. Zagłębiamy się więc w tajemnice pracy wnikliwego urzędnika, który najpierw musi wszystko dokładnie sprawdzić. Wszak sprawa dotyczy milionów. Czy przyszły kredytobiorca jest wiarygodny? Czy koń rzeczywiście jest tyle wart? Trzeba poznać jednego i drugiego. Ba, może się nawet zaprzyjaźnić z klientem? Wszystkie chwyty, oczywiście w stylu brytyjskim, dozwolone. Przy okazji zawsze poznaje się ciekawych ludzi. Z każdym można porozmawiać, na temat koni oczywiście. Lekarz – cudotwórca sprawia wrażenie lekko zakręconego, ale farmaceutka wydaje się być spoko. Z kobiet najważniejsza jest jednak żona kolegi z banku. Wątek miłosny, nie mylić z erotycznym, być musi.<br />
Na tylnej okładce książki mamy fragment sugerujący, iż jest to kryminał, bo ktoś ma kogoś rzuca się z nożem. Rzeczywiście, po wielu stronach wprowadzających nas w świat banku i koni, rozpoczyna się intryga kryminalna.<br />
Nareszcie, westchnęłam, kiedy ktoś kogoś zabił. Zarówno forsa w banku jak i wyścigi w Ascot zupełnie mnie nie kręcą. Kręci mnie koszykówka, w której dziecięciu facetów chce trafić do kosza. Innych ona nie kręci. Zatem z pełną wyrozumiałością traktowałam całe strony tekstu  o koniach i bankowych kredytach na miliony.<br />
Książka liczy sobie 336 stron. Dużo, jak na prostą akcję kryminalną. W momencie kiedy się rozpoczyna, można już domyśleć się końca. Wszystko ciągnie się i wlecze, w przeciwieństwie do końskich wyścigów. Tak po angielsku, tak powoli, żeby tylko czytelnika przytrzymać. I o dziwo, mnie obrazy w zwolnionym tempie jakoś przy tekście zatrzymały. Nawet trochę uspokoiły. Może dlatego, że bardziej kibicowałam wątkowi miłosnemu, który też ma swój finał?</p>
<div class="ws-rating-bar" data-post="7792"><div class="ws-rating-icon" data-score="5" title="Rewelacyjne">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="4" title="Bardzo dobre">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f44d.png" alt="👍" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">1</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon main-group-last" data-score="3" title="Dobre">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2b50.png" alt="⭐" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="2" title="Odkrywcze">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4a1.png" alt="💡" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="1" title="Inspirujące">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2757.png" alt="❗" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="6" title="Godne druku">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4d6.png" alt="📖" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div></div><p>Utwór <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/bankier-na-wyscigach">Bankier na wyścigach</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl">poezja-proza.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/bankier-na-wyscigach/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
