<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>kryminał &#8211; poezja-proza.pl</title>
	<atom:link href="https://poezja-proza.pl/tag/kryminal/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://poezja-proza.pl</link>
	<description>współczesna twórczość literacka w świetle historii</description>
	<lastBuildDate>Thu, 10 Sep 2026 08:01:36 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.8</generator>

<image>
	<url>https://poezja-proza.pl/wp-content/uploads/2025/06/cropped-Logo-poezja-proza.pl_-32x32.png</url>
	<title>kryminał &#8211; poezja-proza.pl</title>
	<link>https://poezja-proza.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Ach, ten Złocisty&#8230;.</title>
		<link>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/ach-ten-zlocisty</link>
					<comments>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/ach-ten-zlocisty#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Grazyna KS]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Sep 2026 08:01:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[recenzje książek]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/ach-ten-zlocisty</guid>

					<description><![CDATA[<p>Posłuchaj recenzji Autor: Anna KłodzińskaAch, ten Złocisty&#8230; Chyba nie ma osoby z mego pokolenia i tego tuż za mną, która by nie wiedziała, kim był lub nie był „Złocisty”. Wiedzą&#46;&#46;&#46;</p>
<p>Utwór <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/ach-ten-zlocisty">Ach, ten Złocisty&#8230;.</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl">poezja-proza.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
    <div class="recenzja-audio" style="margin:10px 0;">
        <button style="
            background:#f9f9f9;
            color:#333;
            border:1px solid #ccc;
            border-radius:4px;
            padding:6px 12px;
            font-size:14px;
            cursor:pointer;
            display:inline-flex;
            align-items:center;
        " onclick="responsiveVoice.speak('Autor: Anna KłodzińskaAch, ten Złocisty&#8230;\nChyba nie ma osoby z mego pokolenia i tego tuż za mną, która by nie wiedziała, kim był lub nie był „Złocisty”. Wiedzą również kto go zamierzył i zdemaskował. Wiadomo, pierwszy milicjant PRL – u porucznik Sławomir Borewicz, bohater kultowego serialu „07 zgłoś się”. Odcinki tego serialu powstawały na bazie często pomawianych przeze mnie „kryminałów” z serii „Labirynt”, „Jamnik” czy „Ewa wzywa 07”. Tym razem mamy adaptację książki „labiryntowej” Anny Kłodzińskiej „Złocisty przegrywa”.\nOczywiście treści zdradzać nie będę, wielu ją zna, a kto nie zna i będzie chciał poznać, niech poszuka. Tak, wiem. Tytuł zdradza zakończenie. Ale to nic strasznego. Wiadomo przecież, że „kryminał” musi się skończyć rozwiązaniem intrygi. „Złocisty” w oryginale czyli w opowieści Kłodzińskiej różni się w wielu elementach owej intrygi. Jasne, że nie ma porucznika Borewicza, bo ten jest tylko w serialu. Są inne postacie, niektóre wyglądem przypominają serialowe lub odwrotnie – serialowe przypominają te książkowe. Jako ciekawostkę można uznać, iż jedna z bohaterek nosi nazwisko „Dolecka”. Pani o tymże nazwisku pojawia się w odcinku pt. „Hieny” na podstawie opowiadania „Stabilne życie Roberta K.” autorstwa Andrzeja Gerłowskiego. Jak widać realizatorzy serialu biegli sobie po ówczesnych tekstach o charakterze „przestępczym”.\nW każdym razie powieść Kłodzińskiej to dokument obyczajowości dawnych czasów zwanych PRL – em. Ludzie namiętnie kupują towary w opakowaniu z „zagranicznym” napisem wierząc, że wyprodukowano ją na „zgniłym Zachodzie”. Skupują złoto od podejrzanych typów nie licząc się z tym, że może coś w środku sztabki, zwanej tu „klockiem”, jest nie tak. Lodówki wędrują z jednej ciężarówki do drugiej. Ta druga jedzie do wybranych klientów i zostaje sprzedana po oczywiście zawyżonej cenie. Ktoś chce zwiać z majątkiem w szkatułce za granicę. Ktoś uprawia truskawki. A wszyscy spotykają się na podejrzanym bazarze. Oczywiście czasami współczesny czytelnik uśmiechnie się pod nosem komentując: „Co za czasy!”. Były takie, oj były. Oczywiście morderstwa też były, ale od czego była dzielna milicja. Przestępca zawsze poniósł zasłużoną karę, przynajmniej w powieści.\nKryminały zawsze były i są nadal chętnie czytane. Te z lat minionych różnią się bardzo od współczesnych. Cóż, każda epoka ma swoje wzorce, ideały i sposoby na życie. Warto jednak pochylić się czasami nad starymi. Są one bowiem dokumentem epoki, w której powstawały. Inna, bardziej ambitna literatura owszem opisywała rzeczywistość, stąd jej nazwa – obyczajowa. Ale dopiero „kryminał” oddawał jej klimat. Czasami się zastanawiam… gdyby w czasach Bolesława Prusa „kryminał” był tak popularny jak sto lat później, nasz mistrz prozy obyczajowej napisały „Lalkę” właśnie jako powieść sensacyjną? A może ja spróbuję? Wyobraźmy sobie, że Wysocki nie ratuje Wokulskiego, ten ginie pod kołami pociągu na trasie kolei wiedeńskiej. Rozpoczyna się śledztwo&#8230;\n\n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        0\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f44d.png" alt="👍" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        1\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2b50.png" alt="⭐" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        0\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4a1.png" alt="💡" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        0\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2757.png" alt="❗" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        0\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4d6.png" alt="📖" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        0', 'Polish Male', {rate:0.85})">

<svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" width="16" height="16" fill="#396184" viewBox="0 0 24 24">
  <path d="M3 9v6h4l5 5V4L7 9H3zm13.5 3c0-1.77-1.02-3.29-2.5-4.03v8.05c1.48-.74 2.5-2.26 2.5-4.02z"/>
</svg>

Posłuchaj recenzji
        </button>
    </div><p class="post-author" style="font-style:italic;color:#555;">Autor: Anna Kłodzińska</p><p>Ach, ten Złocisty&#8230;</p>
<p>Chyba nie ma osoby z mego pokolenia i tego tuż za mną, która by nie wiedziała, kim był lub nie był „Złocisty”. Wiedzą również kto go zamierzył i zdemaskował. Wiadomo, pierwszy milicjant PRL – u porucznik Sławomir Borewicz, bohater kultowego serialu „07 zgłoś się”. Odcinki tego serialu powstawały na bazie często pomawianych przeze mnie „kryminałów” z serii „Labirynt”, „Jamnik” czy „Ewa wzywa 07”. Tym razem mamy adaptację książki „labiryntowej” Anny Kłodzińskiej „Złocisty przegrywa”.<br />
Oczywiście treści zdradzać nie będę, wielu ją zna, a kto nie zna i będzie chciał poznać, niech poszuka. Tak, wiem. Tytuł zdradza zakończenie. Ale to nic strasznego. Wiadomo przecież, że „kryminał” musi się skończyć rozwiązaniem intrygi. „Złocisty” w oryginale czyli w opowieści Kłodzińskiej różni się w wielu elementach owej intrygi. Jasne, że nie ma porucznika Borewicza, bo ten jest tylko w serialu. Są inne postacie, niektóre wyglądem przypominają serialowe lub odwrotnie – serialowe przypominają te książkowe. Jako ciekawostkę można uznać, iż jedna z bohaterek nosi nazwisko „Dolecka”. Pani o tymże nazwisku pojawia się w odcinku pt. „Hieny” na podstawie opowiadania „Stabilne życie Roberta K.” autorstwa Andrzeja Gerłowskiego. Jak widać realizatorzy serialu biegli sobie po ówczesnych tekstach o charakterze „przestępczym”.<br />
W każdym razie powieść Kłodzińskiej to dokument obyczajowości dawnych czasów zwanych PRL – em. Ludzie namiętnie kupują towary w opakowaniu z „zagranicznym” napisem wierząc, że wyprodukowano ją na „zgniłym Zachodzie”. Skupują złoto od podejrzanych typów nie licząc się z tym, że może coś w środku sztabki, zwanej tu „klockiem”, jest nie tak. Lodówki wędrują z jednej ciężarówki do drugiej. Ta druga jedzie do wybranych klientów i zostaje sprzedana po oczywiście zawyżonej cenie. Ktoś chce zwiać z majątkiem w szkatułce za granicę. Ktoś uprawia truskawki. A wszyscy spotykają się na podejrzanym bazarze. Oczywiście czasami współczesny czytelnik uśmiechnie się pod nosem komentując: „Co za czasy!”. Były takie, oj były. Oczywiście morderstwa też były, ale od czego była dzielna milicja. Przestępca zawsze poniósł zasłużoną karę, przynajmniej w powieści.<br />
Kryminały zawsze były i są nadal chętnie czytane. Te z lat minionych różnią się bardzo od współczesnych. Cóż, każda epoka ma swoje wzorce, ideały i sposoby na życie. Warto jednak pochylić się czasami nad starymi. Są one bowiem dokumentem epoki, w której powstawały. Inna, bardziej ambitna literatura owszem opisywała rzeczywistość, stąd jej nazwa – obyczajowa. Ale dopiero „kryminał” oddawał jej klimat. Czasami się zastanawiam… gdyby w czasach Bolesława Prusa „kryminał” był tak popularny jak sto lat później, nasz mistrz prozy obyczajowej napisały „Lalkę” właśnie jako powieść sensacyjną? A może ja spróbuję? Wyobraźmy sobie, że Wysocki nie ratuje Wokulskiego, ten ginie pod kołami pociągu na trasie kolei wiedeńskiej. Rozpoczyna się śledztwo&#8230;</p>
<div class="ws-rating-bar" data-post="7844"><div class="ws-rating-icon" data-score="5" title="Rewelacyjne">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="4" title="Bardzo dobre">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f44d.png" alt="👍" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">1</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon main-group-last" data-score="3" title="Dobre">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2b50.png" alt="⭐" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="2" title="Odkrywcze">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4a1.png" alt="💡" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="1" title="Inspirujące">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2757.png" alt="❗" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="6" title="Godne druku">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4d6.png" alt="📖" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div></div><p>Utwór <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/ach-ten-zlocisty">Ach, ten Złocisty&#8230;.</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl">poezja-proza.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/ach-ten-zlocisty/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Na miarę możliwości</title>
		<link>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/na-miare-mozliwosci</link>
					<comments>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/na-miare-mozliwosci#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Grazyna KS]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Jul 2026 08:40:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[recenzje książek]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/na-miare-mozliwosci</guid>

					<description><![CDATA[<p>Posłuchaj recenzji Autor: Ross MacdonaldNa miarę możliwości Oto przed nami kolejny kryminał – „Sprawa Galtona” autorstwa Rossa Macdonalda właściwie Kennetha Millara. Książka powstała w 1959 roku. Trochę zatem czasu upłynęło&#46;&#46;&#46;</p>
<p>Utwór <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/na-miare-mozliwosci">Na miarę możliwości</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl">poezja-proza.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
    <div class="recenzja-audio" style="margin:10px 0;">
        <button style="
            background:#f9f9f9;
            color:#333;
            border:1px solid #ccc;
            border-radius:4px;
            padding:6px 12px;
            font-size:14px;
            cursor:pointer;
            display:inline-flex;
            align-items:center;
        " onclick="responsiveVoice.speak('Autor: Ross MacdonaldNa miarę możliwości\nOto przed nami kolejny kryminał – „Sprawa Galtona” autorstwa Rossa Macdonalda właściwie Kennetha Millara. Książka powstała w 1959 roku. Trochę zatem czasu upłynęło zanim trafiła do polskiego czytelnika. Nie możemy zatem przypisywać jej wartości poznawczych, chyba, że historycznych. Ale czy kryminał musi mieć od razu jakieś wartości oprócz rozrywkowych? No, dobrze, czasami bywa kryminał psychologiczny, w którym bardziej niż na intrygę, zwracamy uwagę na postawy bohaterów. Akurat ten do nurtu psychologicznego nie należy. Jest całkiem przyzwoitym tekstem, z całkiem przyzwoitą zagadką.\nZaczyna się trochę niemrawo. Takie jakieś dłużyzny, takie jakieś znaki informujące, że właściwie to już wszystko jasne. Główny bohater – prywatny detektyw Lew Archer też się dziwi. Nie za proste? Nie za łatwe jak na forsę milionerki? Ale co tam. Robota jest robota. Najważniejsze, że płacą.\nByć może detektyw nie wie, ale czytelnik wie, że to jeszcze nie koniec. Zagadka z początku książki rozwiązuje się w jej środku. Została jeszcze połowa. Wtedy pojawia się jedna z postaci, do tej pory mało znacząca i …. akcja toczy się dalej, bo nic nie jest takie, jak się pierwotnie wydawało.\nOczywiście schemat powieści kryminalnej zostaje zachowany. Jest morderstwo, to współczesne wydarzeniom i to sprzed lat. Każde zostaje wyjaśnione. Ktoś komuś zaufał. Ktoś kogoś krył. Ktoś kogoś sypnął. Słowem – jak być w solidnym tekście powinno.\nWiększość recenzji pozytywnie ocenia opowieść. Zalicza ją do kategorii czarnego kryminału. Nie zgadzam się, ale i nie zaprzeczam. Ma coś z „noir”, ale nie do końca. Klasyczne „noir”posiadają bardziej rozbudowaną warstwę psychologiczną. Tutaj jej nie dostrzegłam. Bohaterowie są jacy są. W swym postępowaniu kierują się oczywistymi argumentami, nie komplikują spraw. Kiedy wszystko się wyjaśnia, czytelnik nie zastanawia się, kto miał rację, czy ją miał, czy nie. Jest jak jest, czyli wszystko jasne. Są tacy, co twierdzą, iż jest to jeden z najsłabszych tekstów o Lwie Archerze. A jest ich aż osiemnaście. Nie dyskutuję na ten temat. Innych opowieści nie znam.\nOczywiście, że książkę można polecić zwłaszcza miłośnikom dobrej zagadki kryminalnej. Bardzo dobra na lekturę przed snem, zwłaszcza dla osób cierpiących na bezsenności. Można jej całą noc poświecić i nie narzekać, że sen ponownie nie przyszedł. Przynajmniej jest pożytek z powodu jego braku. Na podróż pociągiem, jesienne mroczne wieczory i wiosenne siedzenie w domu z powodu alergii, też się nadaje. Czeka, kiedy w moje ręce wpadnie następna opowieść….\nAha, film „Ruchomy cel” na podstawie powieści Macdonalda kiedyś oglądałam i nie podobał mi się. Przyszedł czas, by obejrzeć go ponownie. Obsada wyśmienita – Paul Newman, Robert Wagner, Laurem Bacall….\n\n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        2\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f44d.png" alt="👍" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        1\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2b50.png" alt="⭐" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        0\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4a1.png" alt="💡" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        0\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2757.png" alt="❗" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        0\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4d6.png" alt="📖" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        0', 'Polish Male', {rate:0.85})">

<svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" width="16" height="16" fill="#396184" viewBox="0 0 24 24">
  <path d="M3 9v6h4l5 5V4L7 9H3zm13.5 3c0-1.77-1.02-3.29-2.5-4.03v8.05c1.48-.74 2.5-2.26 2.5-4.02z"/>
</svg>

Posłuchaj recenzji
        </button>
    </div><p class="post-author" style="font-style:italic;color:#555;">Autor: Ross Macdonald</p><p>Na miarę możliwości</p>
<p>Oto przed nami kolejny kryminał – „Sprawa Galtona” autorstwa Rossa Macdonalda właściwie Kennetha Millara. Książka powstała w 1959 roku. Trochę zatem czasu upłynęło zanim trafiła do polskiego czytelnika. Nie możemy zatem przypisywać jej wartości poznawczych, chyba, że historycznych. Ale czy kryminał musi mieć od razu jakieś wartości oprócz rozrywkowych? No, dobrze, czasami bywa kryminał psychologiczny, w którym bardziej niż na intrygę, zwracamy uwagę na postawy bohaterów. Akurat ten do nurtu psychologicznego nie należy. Jest całkiem przyzwoitym tekstem, z całkiem przyzwoitą zagadką.<br />
Zaczyna się trochę niemrawo. Takie jakieś dłużyzny, takie jakieś znaki informujące, że właściwie to już wszystko jasne. Główny bohater – prywatny detektyw Lew Archer też się dziwi. Nie za proste? Nie za łatwe jak na forsę milionerki? Ale co tam. Robota jest robota. Najważniejsze, że płacą.<br />
Być może detektyw nie wie, ale czytelnik wie, że to jeszcze nie koniec. Zagadka z początku książki rozwiązuje się w jej środku. Została jeszcze połowa. Wtedy pojawia się jedna z postaci, do tej pory mało znacząca i …. akcja toczy się dalej, bo nic nie jest takie, jak się pierwotnie wydawało.<br />
Oczywiście schemat powieści kryminalnej zostaje zachowany. Jest morderstwo, to współczesne wydarzeniom i to sprzed lat. Każde zostaje wyjaśnione. Ktoś komuś zaufał. Ktoś kogoś krył. Ktoś kogoś sypnął. Słowem – jak być w solidnym tekście powinno.<br />
Większość recenzji pozytywnie ocenia opowieść. Zalicza ją do kategorii czarnego kryminału. Nie zgadzam się, ale i nie zaprzeczam. Ma coś z „noir”, ale nie do końca. Klasyczne „noir”posiadają bardziej rozbudowaną warstwę psychologiczną. Tutaj jej nie dostrzegłam. Bohaterowie są jacy są. W swym postępowaniu kierują się oczywistymi argumentami, nie komplikują spraw. Kiedy wszystko się wyjaśnia, czytelnik nie zastanawia się, kto miał rację, czy ją miał, czy nie. Jest jak jest, czyli wszystko jasne. Są tacy, co twierdzą, iż jest to jeden z najsłabszych tekstów o Lwie Archerze. A jest ich aż osiemnaście. Nie dyskutuję na ten temat. Innych opowieści nie znam.<br />
Oczywiście, że książkę można polecić zwłaszcza miłośnikom dobrej zagadki kryminalnej. Bardzo dobra na lekturę przed snem, zwłaszcza dla osób cierpiących na bezsenności. Można jej całą noc poświecić i nie narzekać, że sen ponownie nie przyszedł. Przynajmniej jest pożytek z powodu jego braku. Na podróż pociągiem, jesienne mroczne wieczory i wiosenne siedzenie w domu z powodu alergii, też się nadaje. Czeka, kiedy w moje ręce wpadnie następna opowieść….<br />
Aha, film „Ruchomy cel” na podstawie powieści Macdonalda kiedyś oglądałam i nie podobał mi się. Przyszedł czas, by obejrzeć go ponownie. Obsada wyśmienita – Paul Newman, Robert Wagner, Laurem Bacall….</p>
<div class="ws-rating-bar" data-post="7695"><div class="ws-rating-icon" data-score="5" title="Rewelacyjne">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">2</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="4" title="Bardzo dobre">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f44d.png" alt="👍" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">1</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon main-group-last" data-score="3" title="Dobre">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2b50.png" alt="⭐" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="2" title="Odkrywcze">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4a1.png" alt="💡" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="1" title="Inspirujące">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2757.png" alt="❗" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="6" title="Godne druku">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4d6.png" alt="📖" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div></div><p>Utwór <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/na-miare-mozliwosci">Na miarę możliwości</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl">poezja-proza.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/na-miare-mozliwosci/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
