<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>codzienność &#8211; poezja-proza.pl</title>
	<atom:link href="https://poezja-proza.pl/tag/codziennosc/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://poezja-proza.pl</link>
	<description>współczesna twórczość literacka w świetle historii</description>
	<lastBuildDate>Fri, 12 Jun 2026 18:38:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.8</generator>

<image>
	<url>https://poezja-proza.pl/wp-content/uploads/2025/06/cropped-Logo-poezja-proza.pl_-32x32.png</url>
	<title>codzienność &#8211; poezja-proza.pl</title>
	<link>https://poezja-proza.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Prowincja w przyjemnym wydaniu</title>
		<link>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/prowincja-w-przyjemnym-wydaniu</link>
					<comments>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/prowincja-w-przyjemnym-wydaniu#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Grazyna KS]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 23 May 2026 07:53:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[recenzje książek]]></category>
		<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/prowincja-w-przyjemnym-wydaniu</guid>

					<description><![CDATA[<p>Posłuchaj recenzji Autor: Janusz SkoszkiewiczProwincja w przyjemnym wydaniu Kiedy patrzę na książki w wydaniu papierowym, leżące w dyskontach obok marchewki lub na całe stosy w empiku, myślę o ich autorach.&#46;&#46;&#46;</p>
<p>Utwór <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/prowincja-w-przyjemnym-wydaniu">Prowincja w przyjemnym wydaniu</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl">poezja-proza.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
    <div class="recenzja-audio" style="margin:10px 0;">
        <button style="
            background:#f9f9f9;
            color:#333;
            border:1px solid #ccc;
            border-radius:4px;
            padding:6px 12px;
            font-size:14px;
            cursor:pointer;
            display:inline-flex;
            align-items:center;
        " onclick="responsiveVoice.speak('Autor: Janusz SkoszkiewiczProwincja w przyjemnym wydaniu\nKiedy patrzę na książki w wydaniu papierowym, leżące w dyskontach obok marchewki lub na całe stosy w empiku, myślę o ich autorach. Każdy z nich włożył masę pracy w napisanie utworu, marząc przy tym o sławie, uznaniu przez czytelników i trochę myśląc o zysku ze sprzedaży. Zastanawiam się wówczas, który z utworów będzie miał wartość ponadczasową i będą go czytać ludzie za pięćdziesiąt, sto lat… Nie będzie to oznaczało, iż utwór jest najlepszy ze wszystkich wydanych w czasach minionych. Może był wówczas najpopularniejszy? A może po prostu miał trochę szczęścia, bo i ono w życiu książki też jest potrzebne.\nTakie refleksje  naszły mnie, kiedy w moje ręce trafiła książka z 1961 roku „Kolorowe miasteczko” Janusza Skoszkiewicza. Autor zupełnie mi nieznany, ale w wikipedii jest. Opowieść starannie wydana  przez znane wydawnictwo „Czytelnik”, nawet w obwolucie …. co zatem jest w środku?\nZabawna historyjka o prowincjonalnym pełnym kompleksów miasteczku, które chce być sławne. No bo wszyscy obchodzą jakieś jubileusze,  organizują festyny, zabawy, jarmarki, a tu nic. Cisza. Spokój. Znaczy się nuda. Pierwszy zauważa to miejscowy fryzjer. Potem młody dziennikarz. Aż wreszcie sprawa trafia do przewodniczącego Rady Narodowej. I wtedy w miasteczku zaczyna się ruch. Wszyscy chcą jubileuszu. Oczywiście można w tym momencie zrobić z tego powieść psychologiczną i zastanowić się nas postawą mieszkańców. Czarny humor tez mógłby być. Parodia jak najbardziej. Tymczasem otrzymujemy pełną humoru w wydaniu wesołym historyjkę o ludzkich pragnieniach, działaniu w imię wyższej idei, zawiązywaniu więzi między tymi, którzy się nie znali, realizowaniu pragnień z lat minionych.\nOto stary dziwak, nazywany profesorem, od lat zbiera eksponaty miejscowej sztuki ludowej. Szpera w starych opowieściach, zna legendy. Teraz ma okazję pokazania swoich zbiorów i nareszcie nikt się nie będzie z niego nabijał.\nOto młody dziennikarz, otrzymujący za swe teksty do powiatowej gazety jedynie tzw. „wierszówki” stawia ultimatum „Albo stały etat korespondenta, albo nici z mego pisania”. Etat dostaje.\nOto Zdenek, robiący za miejscowego chuligana, obcina włosy i zostaje instruktorem w wiejskiej świetlicy. Może uda mu się wspomóc tamtejszą pracowniczkę w zbiórce forsy na upragniony telewizor?\nOczywiście jest jeszcze element kryminalny. Kto podpalił magazyn z tekstyliami? A z kim to po nocach spaceruje żonaty nauczyciel, posiadający opinię niezwykle surowego?\nW sumie więc mamy humorystyczny obrazek z Polski przełomu lat 50/60. To, że jest wesoły, nie oznacza, że ktoś się z kogoś wyśmiewa. Po prostu…. Jest wesoło.\nKsiążka Skoszkiewicza należy do grupy literatury zapomnianej. Ale… przeleżała przez wiele lat u kogoś na półce, zanim trafiła do plenerowej biblioteczki w moim mieście. Wkrótce tam wróci. Na pewno ktoś po nią ponownie sięgnie. Czy stanie się sławna? Raczej nie…. A szkoda, bo typ humoru, który reprezentuje, zanika….\n\n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        3\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f44d.png" alt="👍" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        2\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2b50.png" alt="⭐" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        1\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4a1.png" alt="💡" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        1\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2757.png" alt="❗" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        1\n                      \n                        <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4d6.png" alt="📖" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" />\n                        1', 'Polish Male', {rate:0.85})">

<svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" width="16" height="16" fill="#396184" viewBox="0 0 24 24">
  <path d="M3 9v6h4l5 5V4L7 9H3zm13.5 3c0-1.77-1.02-3.29-2.5-4.03v8.05c1.48-.74 2.5-2.26 2.5-4.02z"/>
</svg>

Posłuchaj recenzji
        </button>
    </div><p class="post-author" style="font-style:italic;color:#555;">Autor: Janusz Skoszkiewicz</p><p>Prowincja w przyjemnym wydaniu</p>
<p>Kiedy patrzę na książki w wydaniu papierowym, leżące w dyskontach obok marchewki lub na całe stosy w empiku, myślę o ich autorach. Każdy z nich włożył masę pracy w napisanie utworu, marząc przy tym o sławie, uznaniu przez czytelników i trochę myśląc o zysku ze sprzedaży. Zastanawiam się wówczas, który z utworów będzie miał wartość ponadczasową i będą go czytać ludzie za pięćdziesiąt, sto lat… Nie będzie to oznaczało, iż utwór jest najlepszy ze wszystkich wydanych w czasach minionych. Może był wówczas najpopularniejszy? A może po prostu miał trochę szczęścia, bo i ono w życiu książki też jest potrzebne.<br />
Takie refleksje  naszły mnie, kiedy w moje ręce trafiła książka z 1961 roku „Kolorowe miasteczko” Janusza Skoszkiewicza. Autor zupełnie mi nieznany, ale w wikipedii jest. Opowieść starannie wydana  przez znane wydawnictwo „Czytelnik”, nawet w obwolucie …. co zatem jest w środku?<br />
Zabawna historyjka o prowincjonalnym pełnym kompleksów miasteczku, które chce być sławne. No bo wszyscy obchodzą jakieś jubileusze,  organizują festyny, zabawy, jarmarki, a tu nic. Cisza. Spokój. Znaczy się nuda. Pierwszy zauważa to miejscowy fryzjer. Potem młody dziennikarz. Aż wreszcie sprawa trafia do przewodniczącego Rady Narodowej. I wtedy w miasteczku zaczyna się ruch. Wszyscy chcą jubileuszu. Oczywiście można w tym momencie zrobić z tego powieść psychologiczną i zastanowić się nas postawą mieszkańców. Czarny humor tez mógłby być. Parodia jak najbardziej. Tymczasem otrzymujemy pełną humoru w wydaniu wesołym historyjkę o ludzkich pragnieniach, działaniu w imię wyższej idei, zawiązywaniu więzi między tymi, którzy się nie znali, realizowaniu pragnień z lat minionych.<br />
Oto stary dziwak, nazywany profesorem, od lat zbiera eksponaty miejscowej sztuki ludowej. Szpera w starych opowieściach, zna legendy. Teraz ma okazję pokazania swoich zbiorów i nareszcie nikt się nie będzie z niego nabijał.<br />
Oto młody dziennikarz, otrzymujący za swe teksty do powiatowej gazety jedynie tzw. „wierszówki” stawia ultimatum „Albo stały etat korespondenta, albo nici z mego pisania”. Etat dostaje.<br />
Oto Zdenek, robiący za miejscowego chuligana, obcina włosy i zostaje instruktorem w wiejskiej świetlicy. Może uda mu się wspomóc tamtejszą pracowniczkę w zbiórce forsy na upragniony telewizor?<br />
Oczywiście jest jeszcze element kryminalny. Kto podpalił magazyn z tekstyliami? A z kim to po nocach spaceruje żonaty nauczyciel, posiadający opinię niezwykle surowego?<br />
W sumie więc mamy humorystyczny obrazek z Polski przełomu lat 50/60. To, że jest wesoły, nie oznacza, że ktoś się z kogoś wyśmiewa. Po prostu…. Jest wesoło.<br />
Książka Skoszkiewicza należy do grupy literatury zapomnianej. Ale… przeleżała przez wiele lat u kogoś na półce, zanim trafiła do plenerowej biblioteczki w moim mieście. Wkrótce tam wróci. Na pewno ktoś po nią ponownie sięgnie. Czy stanie się sławna? Raczej nie…. A szkoda, bo typ humoru, który reprezentuje, zanika….</p>
<div class="ws-rating-bar" data-post="7240"><div class="ws-rating-icon" data-score="5" title="Rewelacyjne">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">3</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="4" title="Bardzo dobre">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f44d.png" alt="👍" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">2</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon main-group-last" data-score="3" title="Dobre">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2b50.png" alt="⭐" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">1</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="2" title="Odkrywcze">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4a1.png" alt="💡" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">1</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="1" title="Inspirujące">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2757.png" alt="❗" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">1</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="6" title="Godne druku">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4d6.png" alt="📖" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">1</div>
                      </div></div><p>Utwór <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/prowincja-w-przyjemnym-wydaniu">Prowincja w przyjemnym wydaniu</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl">poezja-proza.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/prowincja-w-przyjemnym-wydaniu/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Żyłam sobie w PRL &#8211; u (17)</title>
		<link>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/zylam-sobie-w-prl-u-17</link>
					<comments>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/zylam-sobie-w-prl-u-17#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Grazyna KS]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Apr 2026 07:28:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[powieść - fragmenty]]></category>
		<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/zylam-sobie-w-prl-u-17</guid>

					<description><![CDATA[<p>Żyłam sobie w PRL &#8211; u (17) 1978 (2) Partia (2) W kuratorium zapukałam do pierwszych lepszych drzwi. Powiedziałam, że w sprawie pracy. Pierwsza z brzegu pani szybko zerwała się&#46;&#46;&#46;</p>
<p>Utwór <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/zylam-sobie-w-prl-u-17">Żyłam sobie w PRL &#8211; u (17)</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl">poezja-proza.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Żyłam sobie w PRL &#8211; u (17)</p>
<p>1978 (2)</p>
<p>Partia (2)</p>
<p>W kuratorium zapukałam do pierwszych lepszych drzwi. Powiedziałam, że w sprawie pracy. Pierwsza z brzegu pani szybko zerwała się z krzesełka i z radosnym uśmiechem zaprowadziła mnie do kolejnych drzwi. W pokoju siedział pan w wieku moich rodziców.<br />
    &#8211; Ta pani w sprawie pracy.<br />
    &#8211; Ale tylko na wsi, w mieście etatów nie mamy – zakomunikował ostrożnie.<br />
Oczywiście, że na wsi. Nie liczyłam, że dostanę posadkę w mieście. Byłam świeżo po maturze, bez żadnego doświadczenia. Takie osoby jak ja trafiały do małych szkół na wioskach daleko od szosy.<br />
    &#8211; W porządku. Proszę mnie te wsie pokazać. Jestem specjalistką od polskiego. Tu moje świadectwo. Same piątki na maturze, z wyjątkiem matmy. Aha, należę do partii.<br />
    &#8211; Piękne świadectwo. Prawdziwa polonistka. A partia to tu nie ma znaczenia.<br />
Pan poszperał w szufladach, szafach i z talentem godnym dzisiejszych przedstawicieli handlowych lub akwizytorów przedstawił mi oferty dla polonistów po maturze.<br />
Wybrałam wieś najbliżej szosy, bo tylko trzy kilometry do asfaltu. </p>
<p>Było nas tam sześcioro. Wszyscy należeli do partii. </p>
<p>Po roku przeniosłam się bliżej miejsca stałego zamieszkania. Było nas dziesięcioro. Wszyscy należeli do partii. </p>
<p>Byłam na jednym zebraniu partyjnym. Fajnie było. Impreza ostro zakrapiana. </p>
<p>Po ukończeniu szkoły średniej nie zapłaciłam żadnej składki na rzecz władzy rządzącej. </p>
<p>W związku z tym, że partia miała szansę i w niczym mi nie pomogła, przestałam się do niej przyznawać. </p>
<p>Nie wiem, co się stało z moja legitymacją partyjną. Może zżarły ją myszy w jednym z pokoi wynajmowanym przez gminę w jednej ze wsi, w której pracowałam. </p>
<p>Po latach wyczytałam, że w okresie największego apogeum PZPR należało do niej ponad trzy miliony Polaków.<br />
I jak ta partia mogła wszystkim swoim pomóc? </p>
<p>Z partią zetknęłam się jeszcze raz – w drugiej połowie lat osiemdziesiątych, kiedy już ledwo oddychała. Jako matka – Polka wstawałam rano i biegłam do pobliskiego sklepu, zwanego szumnie Delikatesami, po mleko dla dzieci.<br />
I teraz dygresja na temat ówczesnego mleka. Sprzedawane było w szklanych, litrowych butelkach. Dwa rodzaje – tzw. normalne 2% tłuszczu i tzw. pełne 3,2%. Małym dzieciom zalecano podawanie mleka pełnego. Takie czasy, dzieci ruchliwe były i biegały po podwórku. Mleko należało kupić w godzinach rannych. Kupione później, mogło się skwasić i nadawało się wówczas tylko na obiad w postaci ziemniaków z masełkiem i owym kwaśnym, niektórzy mówią zsiadłym, mlekiem, a nie na kaszkę dla potomstwa.<br />
Wstawałam zatem skoro świt i leciałam po te pełne, żeby tę kaszkę na świeżym mleku na śniadanie ugotować. I czasami robiono mnie w jajo. Bo czasami mleko pełne zostawało z poprzedniego dnia. Latem takowe nie miało szans, by dać się następnego dnia przegotować.  Panie w sklepie sprzedawały owe wczorajsze jako dzisiejsze. Wystarczyło, że w pośpiechu nie zerknęłam na etykietę z datą sprzedaży, a do domu wracałam z mlekiem nie do zagotowania.<br />
Kiedyś nie wytrzymałam.<br />
Sprawdziłam datę. Wczorajsza. Zapłaciłam. Wsadziłam butelkę do koszyka i prawie biegiem udałam się do gmachu partii, który znajdował się w pobliżu. Wpadłam do pierwszego z brzegu sekretariatu, który był sekretariatem pierwszego sekretarza.<br />
Postawiłam butelkę na stół. Zbulwersowana, zdenerwowana opowiedziałam o kicie wciskanym w Delikatesach.<br />
    &#8211; Przecież można uprzedzić, że to wczorajsze! Ludzie kupią na zsiadłe! A nie wciskać kobiecie, która zostawiła małe dzieci w domu i pobiegła do mleko dla nich! &#8211; wrzeszczałam w pokoju pokazując butelkę.<br />
    &#8211; W którym to było sklepie?<br />
    &#8211; Tu, w Delikatesach.<br />
Pani sekretarka poprosiła, bym usiadła i chwilkę poczekała. Weszła do drugiego pokoju. Wróciła z uśmiechem.<br />
    &#8211; Proszę udać się ponownie do Delikatesów. Mleko zostanie wymienione. I gdyby jeszcze raz zdarzyła się taka sytuacja, proszę nas ponownie zawiadomić. Partia pomaga ludziom.<br />
Oczywiście mleko mi wymieniono. Od tej pory w sklepie patrzono na mnie jak na konfidenta. Naraziłam się ludowi pracującemu, oj naraziłam. Tak na lud pracujący donosić do PZPR-u&#8230; A mogłam przecież w imię solidarności kupować to nieświeże mleko&#8230;. Bo takie dziwne to były czasy&#8230;</p>
<div class="ws-rating-bar" data-post="7083"><div class="ws-rating-icon" data-score="5" title="Rewelacyjne">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="4" title="Bardzo dobre">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f44d.png" alt="👍" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">1</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon main-group-last" data-score="3" title="Dobre">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2b50.png" alt="⭐" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="2" title="Odkrywcze">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4a1.png" alt="💡" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="1" title="Inspirujące">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2757.png" alt="❗" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="6" title="Godne druku">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4d6.png" alt="📖" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div></div><p>Utwór <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/zylam-sobie-w-prl-u-17">Żyłam sobie w PRL &#8211; u (17)</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl">poezja-proza.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/zylam-sobie-w-prl-u-17/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zeszyt</title>
		<link>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/zeszyt</link>
					<comments>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/zeszyt#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Grazyna KS]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Apr 2026 09:05:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[wiersze wolne]]></category>
		<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/zeszyt</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zeszyt Kupiłam nowy zeszyt w kratkę. Znalazłam stary długopis. Był pod czarna klawiaturą komputera. Postanowiłam pisać tworzyć wymyślać fantazjować. Przelewać na papier myśli uczucia pragnienia. Tworzyć rzeczywistość za pomocą krzywych&#46;&#46;&#46;</p>
<p>Utwór <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/zeszyt">Zeszyt</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl">poezja-proza.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zeszyt</p>
<p>Kupiłam nowy zeszyt<br />
w kratkę.<br />
Znalazłam stary długopis.<br />
Był pod<br />
czarna<br />
klawiaturą<br />
komputera.<br />
Postanowiłam<br />
pisać<br />
tworzyć<br />
wymyślać<br />
fantazjować.<br />
Przelewać na papier<br />
myśli<br />
uczucia<br />
pragnienia.<br />
Tworzyć rzeczywistość<br />
za pomocą krzywych liter.<br />
Ukoić samotność<br />
w myśli o tłumie.</p>
<p>I nic.<br />
I cisza.<br />
I nowy zeszyt<br />
pozostał niemy,<br />
wyrwane kartki trafiły do torby<br />
na zakupy<br />
ze zwykłym spisem<br />
marchewek<br />
rzodkiewek<br />
cukru<br />
i mąki.</p>
<div class="ws-rating-bar" data-post="7068"><div class="ws-rating-icon" data-score="5" title="Rewelacyjne">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2764.png" alt="❤" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="4" title="Bardzo dobre">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f44d.png" alt="👍" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">1</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon main-group-last" data-score="3" title="Dobre">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2b50.png" alt="⭐" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="2" title="Odkrywcze">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4a1.png" alt="💡" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="1" title="Inspirujące">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/2757.png" alt="❗" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div><div class="ws-rating-icon" data-score="6" title="Godne druku">
                        <span class="icon"><img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f4d6.png" alt="📖" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span>
                        <div class="count">0</div>
                      </div></div><p>Utwór <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/zeszyt">Zeszyt</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://poezja-proza.pl">poezja-proza.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poezja-proza.pl/grazyna-ks/zeszyt/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
