Ul. Nagości 4

Graliśmy w badmintona
i gra trwała ale gadka się rwała.
Wciąż jednak lotka do mnie wędrowała.
Któregoś dnia jednak nie wróciła
a pole zaorano.
Postawiono wieżowiec.
Nikt się nie wprowadził.
Spłonął wraz z samolotem,
który nań spadł.
Przeklęte miejsce.

❤️
3
👍
1
0
💡
0
0
📖
0

Autorem myśli "Ul. Nagości 4" – jest Piórem. Wszelkie prawa autorskie do myśli należą do autora. Kopiowanie, rozpowszechnianie, publikowanie lub jakiekolwiek wykorzystanie utworu w całości lub w części, bez uprzedniej pisemnej zgody autora, jest zabronione. Niniejszy utwór został opublikowany na portalu poezja-proza.pl w celu promocji twórczości autora oraz dla bezpłatnej lektury czytelników. Zachęcamy do zapoznania się z innymi publikacjami portalu, takimi jak wiersze, haiku, opowiadania, dzienniki, listy, recenzje, oraz myśli autorów.
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x